Historia Pomorza cały czas zaskakuje. Pod Czaplinkiem trwają wyjątkowo ciekawe badania archeologiczne. Naukowcy z koszalińskiego muzeum badają kręgi kamienne z pierwszych wieków po Chrystusie. W badaniach uczestniczą także słupszczanie.

To kolejny sezon wykopalisk w Pławnie koło Czaplinka. Archeolodzy znaleźli tam trzy kamienne kręgi oraz cmentarzysko kurhanowe. Jak twierdzą stanowisko jest niesamowite, bo jedno z nielicznych w Polsce. Do naszych czasów zachowało się tylko sześć takich miejsc. W tym roku naukowcy rozkopali jeden z kręgów kamiennych. Dzięki temu można zobaczyć jak powstała ta konstrukcja i do jakich celów służyła. – Przyjmujemy, że kręgi kamienne były miejscami spotkań i wieców ówczesnych mieszkańców Pomorza, na których rozstrzygano spory i ustalano ważne dla swojej społeczności sprawy. Odbywały się one na cmentarzu, bo było to miejsce centralne, gdzie swoich zmarłych chowali mieszkańcy okolicznych osad. Być może w ich wyobrażeniu decyzje podejmowane w takim miejscu były namaszczone obecnością przodków – mówi archeolog Andrzej Kasprzak, kierownik badań.

Kręgi kamienne powstały w tak zwanym okresie wpływów rzymskich, czyli pierwszych wiekach naszej ery. Ich budowniczymi byli przedstawiciele ludności, która w świecie naukowym określana jest jako kultura wielbarska, identyfikowana ze znanymi z przekazów pisanych Gotami.

W tym roku archeologów z koszalińskiego muzeum wspierają studenci Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród uczestników badań są także archeolodzy ze Słupska, którzy zdobywają szlify terenowe. – Przyjechaliśmy tu ze studentami na zaproszenie naszych przyjaciół z Muzeum w Koszalinie, choć planowaliśmy praktyki na Białorusi. Jednak sytuacja z pandemią i sytuacja w tym kraju pokrzyżowała nam plany. Za to mamy wyjątkowe stanowisko. Kręgów nie badano już od dawna w naszym kraju – mówi dr hab. Adam Cieśliński z Uniwersytetu Warszawskiego.

Badania archeologiczne i kamienne konstrukcje są doskonałą promocją dla regionu. Lokalni przedsiębiorcy, którzy wspierają badaczy zawiązali stowarzyszenie, które chce promować atrakcję. – Wspólnie z badaczami chcemy utworzyć skansen archeologiczny, do którego będzie mógł przyjść każdy i na własne oczy zobaczyć jak takie konstrukcje wyglądały. Nasza współpraca układa się znakomicie. Archeolodzy znaleźli u nas bazę, a sami chętnie oprowadzają po stanowisku, między innymi turystów i młodzież z pobliskich szkół – mówi Dariusz Jedliński z Ośrodka Sportu i Rekreacji w Starym Kaleńsku.

Udostępnij.