Wyjątkową czujnością wykazał się sierżant sztabowy Tomasz Trukszyn. Po służbie, okna mieszkania zauważył mężczyznę majstrującego przy samochodzie. Okazało się, że to przestępca poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości.

W minioną sobotę przed południem sierżant sztabowy Tomasz Trukszyn, w czasie wolnym od służby, z okna mieszkania zobaczył mężczyznę, który na zmianę otwierał pokrywę silnika i majstrował przy układzie kierowniczym samochodu stojącego na osiedlowym parkingu w Słupsku.

Policjant zszedł na dół, podszedł do auta, przedstawił się i okazał legitymację służbową, po czym podjął czynności służbowe. Zapytał mężczyznę o powód jego nerwowego i nienaturalnego zachowania przy samochodzie, na co w odpowiedzi usłyszał, że właściciel pojazdu prosił, by ten dostarczył mu auto do miejsca jego pobytu. Policjant widział, jak mężczyzna próbuje uruchomić auto na tzw. kable i uniemożliwił mu ten ruch. Nie dał wiary wyjaśnieniom i o sytuacji powiadomił dyżurnego jednostki.- mówi Monika Sadurska, oficer prasowy słupskiej policji.

 

Funkcjonariusz na miejsc wezwał patrol. Okazało się, że podejrzanie zachowujący się 22-latek jest poszukiwany przez policję z województwa warmińsko-mazurskiego w związku z kradzieżami. Decyzją sądu zatrzymany mężczyzna został aresztowany na dwa miesiące. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

 

Udostępnij.