Straż Miejska nie tylko straszy kierowców mandatami, ale także im pomaga. Jeżeli „padnie” komuś akumulator może zadzwonić na numer alarmowy straży. Funkcjonariusze przyjadą na miejsce i pomogą odpalić samochód.

 

W tym roku słupscy strażnicy miejscy przygotowali się do zimy Jednostka wzbogaciła się o starter, czyli elektroniczne urządzenie, które ułatwia rozruch samochodu. Strażnicy pomocy udzielają bezpłatnie i tylko na terenie miasta.

Czas dojazdu strażników wynosi średnio 10 minut. Może jednak wydłużyć się gdy funkcjonariusze mają więcej interwencji. Na razie niewielu kierowców skorzystało z nowej usługi Straży Miejskiej. W latach poprzednich strażnicy pomagali kierowcom w podobny sposób jednak ułatwiali rozruch samochodów przy pomocy kabli. Metoda ta jednak nie była ekologiczna, bo wymagała ciągłej pracy silnika auta strażników.

 

– Na razie można powiedzieć, że zima nas rozpieszcza i nie mamy zbyt wielu tego typu interwencji. W latach poprzednich było ich sporo. Zaczynają się właśnie mrozy i my jesteśmy na nie przygotowani – mówi  Paweł Dyjas, komendant Straży Miejskiej w Słupsku

 

W najbliższych dniach możemy spodziewać się niskich temperatur, a co za tym idzie więcej kierowców może mieć problemy z uruchomieniem swoich aut. Liczba interwencji strażników może więc wzrosnąć. Aby uzyskać pomoc wystarczy zatelefonować na numer alarmowy 986.

 

Udostępnij.