Pozostałości po działaniach zbrojnych odsłonił na plaży szalejący sztorm. Na miejscu pracuje patrol saperów. 

Jak informuje na swoim fanpage Urząd Morski w Słupsku, sztorm odkrył cztery niewybuchy na plaży w Mielnie, około 500 m na wschód od Kanału Jamneńskiego. Patrol saperów ze Złocieńca jedzie na miejsce zdarzenia.

Sztoprm dał się we znaki w całym regionie. Na razie trwa liczenie strat, Według synoptyków najgorsze już za nami. Jednak przez najbliższe dni będzie dokuczał silny wiatr. Najmocniej wiało z nocy ze środy na czwartek. Północny i północno-zachodni wiatr spowodował zjawisko cofki. Dotknęło ono niemal wszystkie portu pomorskie, które ulokowane są u ujść rzek. Podobnie było w Ustce. W porcie ogłoszony został alarm sztormowy i przeciwpowodziowy. Poziom wody znacznie się podniósł powyżej alarmowego. Woda zalała między innymi stację ratownictwa brzegowego oraz bulwary. Istniało zagrożenie, że zalane zostanie centrum Ustki, a dokładnie część ulicy Marynarki Polskiej. Aby zapobiec podtopieniu strażacy ułożyli nowoczesny rękaw przeciwpowodziowy. Zniszczona została także część plaży.

Trwa usuwanie skutków wichury także w głębi lądu. Część mieszkańców regionu była pozbawionych prądu. Sytuacja nad morzem i w całym regionie wraca do normy. Według synoptyków silny wiatr utrzyma się przez najbliższe dni. Sezon sztormowy jednak dopiero zaczyna się. Nie wykluczone więc, że silne wichury jeszcze powrócą.

Udostępnij.