Ławeczka stanęła naprzeciwko słupskiej filharmonii. Na niej zasiadł Jerzy Waldorff wraz ze swoim jamnikiem.

Podczas odsłonięcia ławeczki osoby zaangażowane w organizację Festiwalu Pianistyki Polskiej wspominały Jerzego Waldorffa i przytaczały liczne anegdoty. – Dla nas słupszczan, tych już trochę wiekowych odsłonięcie tej ławeczki jest ważnym wydarzeniem – mówi Mieczysław Jaroszewicz, prezes Słupskiego Towarzystwa Kulturalnego. – Jerzy Waldorff przez lata przyjeżdżał do nas do naszego miasta na Festiwal Pianistyki Polskiej. Był nim zachwycony. Był także zachwycony naszym miastem. Opisywał to w swoich felietonach. Rozsławiał Słupsk.

Ławeczka-pomnik jest dziełem pochodzącej ze Szczecinka, a mieszkającej w Warszawie rzeźbiarki Doroty Dziekowskiej-Pilich. W uroczystości odsłonięcia ławeczki udział wzięło wielu słupszczan. Wśród nich byli także miłośnicy jamników ze swoimi pupilami. Nie zabrakło także samego pana Jerzego, oczywiście z jamnikiem. W jego postać wcielił się jeden z aktorów Teatru Rondo.

Jerzy Waldorff to znany polski pisarz, publicysta, dziennikarz, krytyk muzyczny i miłośnik sztuki. Niemal od początku związany był z Festiwalem Pianistyki Polskiej, który od ponad 50 lat odbywa się w Słupsku. Otrzymał także tytuł honorowego obywatela Słupska. Jego popiersie stoi w słupskiej filharmonii.  Waldorff zmarł w 1999 roku. Spoczął na warszawskich Powązkach. Był jednym z inicjatorów zbiórki pieniędzy na ratowanie tej nekropolii.

Udostępnij.