Udało się. Pluszowy miś z Salusa odnalazł właścicielkę. Klinika ponad miesiąc szukała małej Anity, która zostawiła misia w poczekalni.

Klinika Salus zamieściła na swoim profilu wzruszający film, o misiu który szuka drogi do swojego domu.

http://gryf24.pl/2018/09/28/salus-szuka-wlasciciela-misia-ktory-zostal-sam-w-poczekalni-wideo/

Film podpił serca internautów, a wiadomość o jego znalezieniu trafiła do zrozpaczonej Anitki.

Nasza dwie pracownice wpadły na pomysł nakręcania filmiku. W jego ramach miś przeszedł szereg badań. W ich trakcie miał mierzone ciśnienie, wykonane EKG, nawet pobieraną krew. Wszystko to znalazło się na filmie. Zmontowany trafił do internetu i podbił sieć. Oglądali go nie tylko słupszczanie, ale także mieszkańcy różnych zakątków Polski oraz z zagranicy. Dzięki filmikowi udało się odnaleźć właścicielkę miśka – mówi Tadeusz Wardziak, zastępca dyrektora Salusa.

Anitka wspólnie z rodzicami przyszła odebrać swoją zgubę. Właścicielka była tak przejęta, że nie wypowiedziała ani słowa, nie chciała także zejść z rąk swojego taty.

Anitka bardzo przeżyła zgubę misia. Pierwszej nocy nie mogła w ogóle spać. Kupiliśmy misia zastępczego, ale to już nie było to. O tym, że miś jest w Salusie dowiedzieliśmy się z internetu – mówiła podczas przekazania zguby  Agata Olszewska, mama właścicielki pluszowego misia.

Właścicielka misia od personelu lecznicy otrzymała wiele gadżetów medycznych między innymi stetoskop, plastry i bandaże. Wszystko po to, aby dalej mogła opiekować się swoją maskotką.

 

Udostępnij.