Kolejny wniosek w sprawie wstrzymania „Klątwy” wpłynął do Sądu Okręgowego w Słupsku Dwa wcześniejsze sąd odrzucił. Teatr opublikował treść uzasadnienia tej decyzji.

To już trzeci słupszczanin, który chce zdjęcia z afisza „Klątwy”. Wystąpił z wnioskiem o zabezpieczenie ewentualnych roszczeń. Twierdzi, że spektakl może naruszać dobra osobiste i uczucia religijne.

Tydzień temu Sąd Okręgowy w Słupsku oddalił wnioski dwóch osób prywatnych domagających się odwołania spektaklu .

Uzasadnienie wyroku na swoim fan page opublikował teatr. Czytamy w nim

„…Uzasadnienie wyroku w/s prezentacji spektaklu „Klątwa” – czyli kto tutaj łamie prawo….

Sąd okręgowy w Słupsku oddalił wnioski dwóch osób prywatnych domagających się odwołania spektaklu „Klątwa” pokazywanego w naszym teatrze w ramach festiwalu „Scena wolności”. Sąd zwrócił uwagę na bezzasadność wniosków oraz wolność słowa. Jednocześnie podkreślił, że stroną łamiącą prawo jest nie teatr, a osoba rozpowszechniająca nielegalne nagrania spektaklu. A my zapraszamy na wszystkie spektakle festiwalowe – na „Klątwę” niestety już brak biletów…

[…] „wartościami chronionymi konstytucyjnie jest swoboda wypowiedzi (art. 54 Konstytucji). Swoboda wypowiedzi jest ponadto chroniona przez normy prawa międzynarodowego (art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wartości). Swoboda wypowiadania sadów, wyrażania opinii, której znaczenie we współczesnym społeczeństwie ma – pomimo powiązanych z nią zagrożeń – niezaprzeczalną wartość, uzasadnia powoływanie się na realizację ważnego celu publicznego lub prywatnego. Chociaż niejednokrotnie trudne okazuje się wyznaczenie granicy pomiędzy formą dopuszczalną, a taka, którą trzeba uznać za niemożliwą do przyjęcia, to na pewno granica ta nie przebiega według wyobrażenia wnioskodawcy.”

„Wnioskodawca – przynajmniej tak wynika z uzasadnienia wniosku, nie był widzem spektaklu, tym samym nie mógł zostać narażony na naruszenie dóbr osobistych wyrazem artystycznym jaki by on nie był. Trudno mówić o naruszeniu dóbr osobistych jakimś zaocznym przekazem, być może od osoby, która tez spektaklu nie widziała. By ocenić czy rzeczywiście doszło do naruszenia dóbr osobistych poprzez obrazę uczuć religijnych, trzeba obejrzeć spektakl w całości, wziąć pod uwagę użytą konwencję i intencje twórcy.”

„[…] nie wypełnia znamion odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych zachowanie adresowane do osoby lub grupy osób, które dobrowolnie wyrażają zgodę na kontakt z treściami, które mogą prowadzić do obrazy uczuć religijnych.”

„[…] odpowiedzialność powoduje jedynie takie znieważenie przedmiotu czci religijnej, które ma miejsce publiczne. Publiczny charakter sprowadza się zaś do tego, że znieważenie przedmiotu czci religijnej może zostać dostrzeżone przez większą lub bliżej nieokreśloną liczbę osób i to wbrew ich woli. Znamię publiczności nie jest spełnione jeśli zachowanie polegające na znieważeniu zostało wbrew woli czy wręcz zakazowi jego autorów zarejestrowane i przekazane następnie za pośrednictwem prasy drukowanej bądź przekazu internetowego szerszej grupie osób. Osoba, która publikuje taki przekaz może natomiast wypełniać znamiona przestępstwa określonego w art. 196 k.k.. W konsekwencji nie wypełnia znamion odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych zachowanie adresowane do osoby lub grupy osób które dobrowolnie wyrażają zgodę na kontakt z treściami, które mogą prowadzić do obrazy uczuć religijnych.”

 

Udostępnij.