Służby ratownicze z Ustki zostały postawione w najwyższy stan gotowości. Ratownicy ruszyli do akcji samochodami i łodzią. Spacerowicze znaleźli na pozostawione na plaży ubrania kobiety i dziecka. Okazało się, że kobieta poszła do lasu na grzyby.

 

Do zdarzenia doszło we wtorek po południu. Przerażeni spacerowicze powiadomili o znalezionych na plaży ubraniach służby usteckiego portu i SAR. Na miejsce zostały wysłane samochody, a na wodę spuszczono łódź ratunkową.

Na szczęście okazało się, że alarm był podniesiony nieco na wyrost. Kobieta lekkomyślnie zostawiła ubrania swoje i dziecka na plaży i poszła sobie do pobliskiego lasu na grzyby. Przez jej nieodpowiedzialność służby zostały postawione w najwyższy stan gotowości.

 

Zdaniem ratowników reakcja spacerowiczów była jak najbardziej słuszna. Ostatnio na polskim wybrzeżu miała miejsce wiele śmiertelnych wypadków. Tylko wczoraj w Łebie utonęła 18-latka. Ratownicy dalej szukają jej 21-letniego kolegi.

Jak podaje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa od początku sezonu (1 kwietnia 2018) do końca wakacji (2 września) utopiły się aż 358 osób. Najwięcej od 2015 roku. W okresie od 23 czerwca do 2 września utopiło się aż 188 osób, o 16 osób mniej niż w zeszłym roku.

Najtragiczniejszy był bardzo gorący pierwszy sierpniowy weekend. Tylko w ciągu 3 dni (od 3 do 5 sierpnia) w wodzie zginęło aż 30 osób.

 

Fot. Samochód SAR na plaży w trakcie dzisiejszej akcji

fot. Krzysztof Tomasik

fot. Krzysztof Tomasik

Udostępnij.