Mieszkańcy Zatorza protestują przeciwko budowie stacji paliw. Jej budowa ruszyła tuz przy Szkole Podstawowej nr 3 przy ul. Banacha. Ratusz rozkłada ręce – Nic nie mogliśmy zrobić – twierdzi wiceprezydent Marek Biernacki.

 

Budowa stacji pali już trwa. Obiekt powstanie koło supermarketu, tuz przy szkole podstawowej. Mieszkańcy Zatorza wyrażają niepokój i zdziwienie. Nikt bowiem ich nie pytał o opinię w sprawie inwestycji, ani o niej nie poinformował. – Zaraz zaczyna się rok szkolny, a stacja powstanie tuz przy szkole. Niezła niespodzianka. Ponadto nikt z mieszkańców o niczym nie widział – mówi mieszkaniec ulicy Banacha.

Podczas cotygodniowej konferencji prasowej wiceprezydent Marek Biernacki przyznał, że inwestycja nie podoba się władzom miasta. Jednak nie mogli wiele zrobić. – Nie mieliśmy możliwości nie wydania pozwolenia na budowę – mówi wiceprezydent. – Wszystko było zgodne z prawem. Miejscowym plan zagospodarowania dla tego terenu ustalony był w 2010 roku i dawał taką możliwość.

Marek Biernacki przyznaje, że według wstępnych rozmów miałaby to być niewielka, samoobsługowa stacja paliw. Plany inwestora jednak zmieniły się i powstanie obiekt z funkcją handlową. – Możliwe, że przez zakaz handlu w niedzielę. To co mogliśmy wynegocjować w inwestorem jak na przykład powstanie zatoczek parkingowych i zachowanie ciągu pieszego między ulicami Banacha a Władysława IV, to wynegocjowaliśmy – dodaje wiceprezydent.

Udostępnij.