Wakacje to doskonały czas na spacer. Miejsc w Słupsku, w które warto jest wybrać się nie brakuje. My zapraszamy Państwa na spacer historyczny po słupskich plantach.

 

Planty słupskie powstawały ponad 100 lat. Ich ojcem chrzestnym nie jest żaden architekt, ani urbanista. Reprezentacyjne zieleńce miejskie powstały dzięki Karlowi Schraderowi, zapaleńcowi, który był księgarzem.

 

Słupsk podobnie jak większość miast powstałych w średniowieczu rozrastał się. W wieku XVIII zabudowa miejska nie mieściła się w obrębie murów obronnych, które ochronić miały tak zwane miasto lokacyjne. Za murami powstawało niewiele budowali. Wyjątki stanowiły dwa szpitale, kuźnia i cegielnia. Na przełomie wieków XVIII i XIX budowniczowie zaczęli jednak coraz śmielej stawiać swoje budynki poza starym miastem. Słupsk zaczął się rozrastać, ale przeszkodę ku temu stanowiły dawne fortyfikacje miejskie: mury obronne i bastiony. W XIX zaczęto je rozbierać. Bezpowrotnie zniknęła część murów, brama Holsztyńska, baszty między innymi prochowa.

 

Ówcześni rajcy miejscy głowili się jak zagospodarować tereny bezpośrednio przyległych do dawnych granic miasta. Większość z nich to mokradła i stawy. Pomysł na ich przeznaczenie rzucił Karl Schrader. Księgarz podczas swojego wystąpienia przed radnymi roztoczył wizję reprezentacyjnych zieleńców, którymi będą spacerować słupszczanie. Pomysł księgarza spodobał się. Za murami miały powstać planty.

 

Prace przy ich budowie polegały przede wszystkim niwelacji i osuszeniu terenu  Jednym z najpiękniej zagospodarowanych terenów stanowiących część plantów niewątpliwie jest aleja Sienkiewicza. Projekt jej zagospodarowania pojawił się w 1880 roku. Na miejscu dawnych podmokłych łąk powstał park. Zgodnie z planem to prostokątny plac podzielony na trzy odrębne kwartały zagospodarowane zielenią i drzewami. Po obu stronach wytyczono ulice, a na nich obrzeżach powstały bogato zdobione kamienice. Do dzisiaj można podziwiać kunszt dawnych mistrzów. Na uwagę zasługuje wiele budynków. Niewątpliwie jednym z najładniejszych jest gmach Urzędu Morskiego. Przed kamienicami powstały malownicze ogródki kwiatowe. Po II wojnie światowej wszystkie zostały rozebrane.

 

Z alei Sienkiewicza ruszamy dalej przez rondo na Skwer Pierwszych Słupszczan. Tutaj istniał jeden z bastionów. Uważny obserwator bez problemu wypatrzy resztki dawnego wału obronnego, który stanowi wzniesienie ulicy Anny Łajming. W centrum skweru do niedawna znajdował się klomb bogato wysadzany kwiatami. Obecnie jego miejsce zajął kwiatowy zegar, który wzbudza kontrowersje wśród mieszkańców.

 

Kolejnym fragmentem plantów jest plac Zwycięstwa, którego historia i urok nadaje się do opisania w osobnym tekście. Spod ratusza ruszamy dalej do Parku Jerzego Waldorffa. Park na miejscu dawanych wałów i dwóch bastionów powstawał etapami. Przy pracy nad nim robotnicy musieli zasypać staw. Na skraju parku pod koniec XVIII wieku wybudowano budynek bractwa strzeleckiego, który po latach rozbudowano. W dobudówce powstała sala teatralna. Po II wojnie światowej dała ona podwaliny polskiemu teatrowi. Budynek rozebrano w 1976 roku.

W tym fragmencie plant na uwagę zasługuje kaplica świętego Jerzego, jeden z najciekawszych budynków w mieście. Średniowieczna budowla pierwotnie stała przy dzisiejszej ulicy Tuwima, tuż przy jednym ze szpitali. Na początku XX wieku przeniesioną ją na miejsce po dawnym bastionie. Spod kaplicy ruszamy dalej w stronę Zamku Książąt Pomorskich. Przed zamkiem niegdyś istniał ogród założony przez księżnę Erdmuntę. Ogród po latach odtworzono.

 

Dalszy fragment słupskich zieleńców ciągnie się wzdłuż Słupi. Pierwsza jego część to deptak noszący imię ks. Jerzego Popiełuszki. Jedno z ulubionych miejsc słupszczan.  Ostatni to niewielki park tuż za biblioteką (dawny kościół św. Mikołaja). Jest kilka ławek, niewielki pomost za biblioteką oraz pomnik Chopina. Jednak to także miejsce odludne, które szczególnie upodobali sobie smakosze niezbyt wyszukanych trunków.

 

Planty słupskie powstawały blisko półtora wieku temu. Ich podstawowe zręby, czyli al. Sienkiewicza i park Waldorffa powstały jeszcze w XIX wieku. Pozostałe powstawały oddzielnie stąd ich różnorodny charakter. Proces ich kształtowania i upiększania trwa nadal. Część z nich, czyli nadrzeczne bulwary w najbliższym czasie przejdą metamorfozę w ramach programu rewitalizacji miasta.

 

Małgorzata Romankiewicz, Studenckie Koło Naukowe Historyków Akademii Pomorskiej w Słupsku

Udostępnij.