Trwa dyskusja wokół braku powołania do kadry Marceliny Witek. Prezentujemy stanowisko jej trenera i ojca Mirosława Witka.

O problemach Marceliny pisaliśmy kilka dni temu. http://gryf24.pl/2018/07/31/marcelina-witek-nie-zostala-powolana-do-reprezentacji-dziwna-decyzja-pzla/. Dzisiaj prezentujemy oficjalne stanowisko jej trenera, które zamieścił na swoim profilu fejsbukowym.

Moja wersja zdarzeń opisanych w oświadczeniu

W czerwcu przeszła kompleksowe badania, po których zaproponowano jej leczenie zachowawcze oraz 4 – 5 tygodniową przerwę w treningach. Zawodniczka nie podjęła zalecanej terapii. 
– bo miała wybór który dał jej lekarz biorąc pod uwagę ME w Berlinie 2 tygodnie przerwy i spokojne dokończenie sezonu startowego

Jednocześnie trener Marceliny zapewniał, że dolegliwości bólowe ustępują, a jej forma, sądząc po sprawdzianach treningowych, wzrasta. Ostatnie starty naszej najlepszej oszczepniczki potwierdziły jednak obawy Związku, a osiągnięte w ostatnich imprezach rezultaty, kilkanaście metrów bliższe od najlepszych tegorocznych wyników Marceliny, w jednoznaczny sposób upewniły Zarząd Związku o słuszności podjętej decyzji. 
– problem tkwi w technice na skutek kontuzji i tak jest zawsze ( Pani Andrejczyk dla przykładu) prawie dwa lata przerwy a problem pozostał

Polski Związek Lekkiej Atletyki wraz Zespołem Szkoleniowym jest przekonany, że zawodniczka o takiej skali talentu, jakim dysponuje Marcelina Witek, ma ogromną szansę na zdobycie w kolejnych latach wielu medali mistrzostw świata, czy igrzysk olimpijskich. Uważamy, że podstawowym warunkiem do rozwoju imponująco zapowiadającej się kariery sportowej jest brak kontuzji, który pozwoli w sposób niezachwiany zrealizować w pełni proces treningowy. W związku z powyższym podjęcie innej decyzji przez Zarząd PZLA, naraziłoby samą zawodniczkę na przedwczesne zakończenie dobrze zapowiadającej się kariery sportowej. ——– trochę cukrzenia a jak

Talent Marceliny Witek został wcześniej zauważony przez władze PZLA i już w zeszłym roku pomimo niższych od tegorocznych rezultatów sportowych zawodniczka otrzymała stypendium sportowe opłacane ze środków własnych Związku.

chcielibyście widzieć tą sytuację na spotkaniu podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w Lille zdominowałem całe spotkanie walczyłem jak matka o swoje dzieci a teraz piszą że zauważyli

jednocześnie władze PZLA deklarują wszelkie możliwe wsparcie zarówno w fazie rehabilitacji zawodniczki jak i powrotu Jej do wysokiej formy w kolejnym sezonie.

a jak Michał Kozioł Krukowski pisał w kwietniu tam gdzie zaczął się problem bólowy, że nie ma fizjoterapeuty na obozie to brak reakcji ze strony PZLA 
Specjalnie na wiosnę umawiamy się z innymi grupami aby PZLA wysłało fizjo i co i nic najbardziej kontuzjogenna dyscyplina sportowa w LA 
To jest moja wersja zdarzeń a jak zupełnie inna 
Mirosław Witek

Udostępnij.