Marcelina Witek nie została powołana do reprezentacji. Dziwna decyzja PZLA - GRYF24.pl

Słupszczanka Marcelina Witek, czołowa polska oszczepniczka nie znalazła się w składzie kardy narodowej na Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce. Zawodniczka była gotowana na wyjazd, spełniła wszystkie kryteria związane z udziałem. Władze Polskiego Związku Lekkoatletyki twierdzą, że ma niedoleczoną kontuzję. Inaczej na sprawę patrzy zawodniczka. 

Słupszczanka w rozmowie z Polsat Sport nie kryje swojego rozgoryczenia i zaskoczenia decyzją władz PZLA. W tym roku może pochwalić się drugim wynikiem w Europie (66,53) w rzucie oszczepem. Podczas zawodów Diamentowej Ligi w Szanghaju rzuciła 64,49. W tym roku także zdobyła tytuł mistrzyni kraju. Zawodniczka Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk zmagała się z kontuzją i ostatnie jej rzuty nie były tak dalekie.

Nie jadę na mistrzostwa decyzją zarządu PZLA. Spełniłam wszystkie kryteria, jakie były wymagane odnośnie minimum na mistrzostwa Europy. Z tego co wiem – za mało teraz rzucam, ale jestem obecnie w ciężkim treningu Chętnie pojechałabym na te zawody. Nie wiem, co o tym myśleć w tej chwili – powiedziała w Polsat Sport Marcelina Witek.

Dyrektor sportowy PZLA Krzysztof Kęcki twierdzi, że Witek nie została powołana do reprezentacji, bo ma niedoleczoną kontuzję obręczy barkowej

Zawodniczka ripostuje i mówi, że przeszła badania w poważnych klinikach sportowych i żaden lekarz nie zabronił jej rzucać.

W składzie na ME w Berlinie nie ma żadnej polskiej oszczepniczki.

Udostępnij.