Dorodnego jelenia zagryzły prawdopodobnie wilki. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby do ataku nie doszło na zagrodzonym pastwisku dla koni, kilkaset metrów od budynków. Właściciele stadniny w Wielogłowach twierdzą, że wcześniej były atakowane ich konie i owce.

Na miejscu jedynym śladem działalności drapieżników jest truchło jelenia. Zwierzę praktycznie zostało pożarte. Według Krzysztofa Bilskiego, właściciele stadniny Appaloza jeleń uciekał przed wilkami i dlatego dostał się na teren pastwiska. – Teren jest zagrodzony, musiały wejść przez szeroki rów – mówi Bilski. – Konie tamtędy nie przejdą, ale wilki już tak. Nie boją się w ogóle. Postawiłem na noc ciągnik w miejscu gdzie padł jeleń, aby je odstraszyć. Nie na wiele to się zdało. To miejsce, w którym pasą się moje konie i owce. Robią się coraz bardziej zuchwałe, tego jelenia zaatakowały dosłownie pod naszymi oknami. Boję się, bo do nas przyjeżdża sporo dzieci.

Zagryzienie jelenia nie jest pierwszym przypadkiem ataku drapieżników na zwierzęta, które przebywają na terenie stadniny Appaloza. – Zaatakowały jedną z naszych owiec, zagryzły ją – dodaje Edward Witkowski, pracownik stadniny. – Przepędziły też konie. Jeden z młodych źrebaków połamał sobie dwie nogi. Musieliśmy go uśpić. Według mnie to wilki, bo je widziałem. Wchodzą od nas przez rów od strony lasu okalającego dawne lotnisko w Redzikowie.

Jak powiedział nam Marian Wilczewski, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Słupsku wilki na tym terenie są czymś normalnym. – Nie ma w tym nic dziwnego, w tym, że pojawiają się wilki i w tym, że upolowały jelenia – mówi łowczy.  – Wielki na terenie powiatu słupskiego występują. Nie tylko migrując, ale część z nich na pewno tutaj żyje. Nie znam jeszcze tego przypadku z Wielogłów, ale niewykluczone, że możemy mieć do czynienia z hybrydą wilka i psa domowego. Obecność takich zwierząt zanotowano na terenie województwa zachodniopomorskiego. Są niebezpieczniejsze, bo mają geny psów domowych i w związku z tym nie boją się ludzi jak wilki.

Wzrost liczby wilków w ostatnich latach odnotowały także służby Słowińskiego Parku Narodowego, którego część leży w granicach powiatu słupskiego. Zainstalowane na terenie SPN fotopułapki rejestrują po kilka osobników równocześnie

Udostępnij.