Jest gotowa uchwała o obniżenie pensji dla prezydenta miasta. Ma to związek z rządowym rozporządzeniem. Radni Platformy Obywatelskiej nie chcą jej jednak podjąć. Za to będą przeciwko udzieleniu dla Roberta Biedronia absolutorium.

Obniżenie pensji posłom, senatorom i samorządowcom zarządził Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości na fali społecznego niezadowolenia z powodu premii wypłaconych ministrom. Rozporządzenie w tej sprawie w maju wydał rząd. Obniżki mają dotknąć między innymi prezydentów miast. – Poprosiłam w tej sprawie o opinię prawników i interpretacja przepisu jest taka, że jako przewodnicząca Rady Miasta jestem zobligowana do przygotowania uchwały o obniżce pensji prezydenta – mówi Beata Chrzanowska, przewodnicząca Rady Miasta w Słupsku.

Pensja prezydenta Roberta Biedronia składa się z czterech elementów. Jest to wynagrodzenie podstawowe oraz różne dodatki. Zgodnie z uchwałą mniejsze blisko o tysiąc złotych ma być wynagrodzenie podstawowe. W sumie jeżeli uchwała wejdzie w życie prezydent Słupska zarabiać będzie nieco ponad 10 tysięcy złotych. – Chociaż musiałam przygotować taką uchwałę, podjęliśmy na klubie decyzję, że będziemy głosowali przeciwko niej. Uważamy, że rozporządzenie jest złe i krzywdzące. Samorządowcy muszą płacić za to, że najwyżsi urzędnicy państwowi dostali wysokie nagrody. Jak powiedziała butnie była premier one im się należały – dodaje Chrzanowska.

Wszystko wskazuje, że uchwała w Słupsku nie zostanie przyjęta. Klub PO jest największym w Radzie Miasta. Część pozostałych radnych już zapowiada, że będzie miała podobne stanowisko.
Radni Platformy Obywatelskiej za to wstrzymają się od udzielenie Robertowi Biedroniowi absolutorium za wykonanie budżetu. Wcześniej pozytywnie sprawę absolutorium zaopiniowała Komisja Rewizyjna rady oraz Regionalna Izba Obrachunkowa. – W zestawieniach i słupkach wszystko wygląda pięknie i można powiedzieć, że to był dobry rok dla prezydenta. Jednak my chcemy w tej sprawie głosować zgodnie z sumieniem. Pan prezydent nie respektuje apelu radnych na przykład dotyczących swoich podróży. Dokonał wielu przesunięć na przykład w sprawach remontów dróg. Dlatego wstrzymamy się od głosu – mówi Jan Lange, przewodniczący klubu radnych PO w Słupsku.

Aby absolutorium było przyjęte za musi głosować ponad połowa radnych. Według Biedronia to gra polityczna, a nie merytoryczna. – Dla partyjniaków nie liczy się interes miasta, ale ewentualne stołki dla kolegów po wyborach. Smutne i żałosne. Szczególnie, ze to stawia PO obok PiS – mówi Robert Biedroń.
Głosowanie nad pensją i absolutorium podczas jutrzejszej sesji Rady Miasta.

Udostępnij.