Kolejny raz słupscy gitarzyści mieli wyjść na ulicę i wspólnie zagrać. Jednak coroczne Przejście Gitarowe z powodu deszczu musiało przenieść się pod dach.

Od 2015 roku kilkuset gitarzystów spotyka się pobliżu przejścia podziemnego w Słupsku i gra rockowe szlagiery. Tak samo miało być w tym roku. Jednak deszcz pokrzyżował plany. – Musieliśmy uciekać z ulicy do zaprzyjaźnionej kawiarni.  Mamy także zdecydowanie mniejszą frekwencję, bo ludzie wystraszyli się deszczu. Jednak ci, którzy przyszli na Kafeiny na pewno nie powinni żałować. Klimat mamy świetny– tłumaczy Zbigniew Bałbatun, organizator gitarowego przejścia

Na spontanicznie ustawionej scenie, w drzwiach kawiarni zagrali młodzi i nieco bardziej zaawansowani gitarzyści. Można było wysłuchać rockowych i bluesowych standardów. Nie zabrakło brzmień mocniejszych.

Udostępnij.