Kara nawet 10 lat więzienia grozi 40-latkowi ze Słupska. Mężczyzna włamał się do fabryki zabawek pluszowych i poduszek. Skradziony towar ze wspólnikiem próbował sprzedać na portalach internetowych.

 Do włamania do jednej z hal produkcyjnych doszło na początku czerwca. Pokrzywdzony właściciel placówki zgłosił włamanie i kradzież artykułów wartych 25 tysięcy złotych. – Do pracy natychmiast przystąpili kryminalni z komisariatu I w Słupsku. Funkcjonariusze zabezpieczali miejsce włamania. Przeglądali monitoring i ustalali okoliczności włamania. Sprawne działania kryminalnych doprowadziły do ustaleń wskazujących osoby odpowiedzialne za to włamanie. Równolegle funkcjonariusze dotarli do informacji gdzie mogą znajdować się skradzione przedmioty – mówi Robert Czerwiński, rzecznik prasowy słupskiej policji.

Policjanci zatrzymali 31-latka, w mieszkaniu którego znajdowały się skradzione wcześniej przedmioty. Mężczyzna ten był paserem, który jak się okazało zajmował się sprzedażą i wystawianiem skradzionych produktów na portalach aukcyjnych. Kolejnym zatrzymanym był ustalony wcześniej 40- latek ze Słupska. Mężczyzna ten został już przesłuchany i usłyszał zarzuty włamania.

Teraz śledczy ustalać będą czy zatrzymani mężczyźni mieli związek z innymi podobnymi przestępstwami oraz gdzie została sprzedana cześć skradzionych przedmiotów.

Udostępnij.