Przemysł i gospodarka przedwojennego Słupska były tematem ostatniego przed wakacjami Słupskiego Historycznego Czwartku. Spotkanie odbyło się w nietypowej scenerii, bo na plantach nad rzeką.

 

Miłośnicy historii lokalnej spotkali się przed Basztą Czarownic. Na zewnątrz galerii, tuż przy murach obronnych wystawione zostały krzesła, ogromny telewizor i nagłośnienie. W takich okolicznościach dr Kacper Pencarski z Akademii Pomorskiej opowiadał o przemyślę w Słupsku do roku 1945.

Dawny Słupsk był największym i najbogatszym miastem rejencji koszalińskiej i jednym z najprężniej rozwijających się w całej prowincji pomorskiej. Dawny słupski przemysł opierał się przede wszystkim na branży drzewnej oraz budownictwie. Jednak nie obce były wówczas zakłady z branży mechanicznej, elektrycznej, spożywczej, czy nawet optycznej.

Gospodarczy rozwój Słupska zahamował wybuch wojny, a wkroczenie Armii Czerwonej zakończyło go zupełnie. Na wschód wywieziono znaczną część maszyn i urządzeń. Po wojnie zdecydowana większość zakładów zaczynała pracę od zera.

Następne spotkanie w ramach historycznych czwartków odbędzie się po wakacjach. Tematem wrześniowego spotkanie będą zakłady przemysłowe, które rozwinęły się w Słupsku już po wojnie.

 

Udostępnij.