Słupsk i przyjaciele zagrali dla Kryszała - GRYF24.pl

Takich tłumów i emocji słupski stadion 650-lecia nie widział od blisko 30 lat. Trybuna była wypełniona niemal do ostatniego miejsca. Tak słupszczanie i kibice chcieli wesprzeć Pawła Kryszałowicza. Specjalnie byłego reprezentanta Polski, który zachorował na nowotwór przyjechali na mecz jego dawni koledzy z biało-czerwonej drużyny.

 

Na murawie przy ul. Madalińskiego zmierzyli się koledzy Kryszała z klubów w których grał oraz reprezentanci Polski. Wśród nich m.in. Jerzy Dudek, Radosław Majdan, Sebastian Mila, Tomasz Iwan, Jacek Krzynówek i kilkudziesięciu innych Podobnie jak przed laty biało-czerwonych poprowadził Jerzy Engel. – Gramy i nie jest ważny wynik na boisku – mówi były selekcjoner. – Ważne jest to, żeby ten mecz wygrał Paweł. Dla niego jesteśmy tu wszyscy.

Jerzy Dudek, aby zagrać dla kolegi nie pojechał do Genewy, bo jak powiedział nie wyobrażał sobie, aby nie być z Pawłem.

Oprócz gwiazd zagrały także dzieci. Przed meczem oraz w trakcie przerwy odbył się turniej Energa Cup

Na trybunie Stadionu 650-lecia zasiedli nie tylko słupszczanie. Nie zabrakło kibiców z innych zakątków Polski. Przyjechali fani piłki nawet spod Warszawy. Paweł Kryszałowicz jest wychowankiem Gryfa Słupsk. Grał także w Amice Wronki, Wiśle Kraków oraz Bundeslidze. W koszulce z orłem na piersi rozegrał 33 spotkania. Strzelił 10 bramek, w tym chyba tą najważniejszą na mundialu w Korei i Japonii na 2 do 0 w meczu z USA.

Po zakończeniu kariery Kryszał wrócił do Słupska. Nadal jest czynnym działaczem w miejscowym Gryfie. Na początku tego roku zdiagnozowano u niego nowotwór jelita. Leczenie piłkarza trwa. Trwa także zbiórka pieniędzy na ten cel. Wsparcie obiecał m.in. prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Także dochód z meczu w Słupsku będzie przeznaczony na kurację Pawła.

 

Udostępnij.