Prace, przy najbardziej pechowej inwestycji w Słupsku, czyli parku wodnym idą pełną parą. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku słupszczanie będą mogli kapać się w Trzech Falach.

 

Prace przy słupskim aquaparku zostały wznowione na początku roku. –  Dziś możemy powiedzieć co zostało już zrobione – mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska. – Wyburzyliśmy ściany i zdemontowaliśmy elementy, które uzyskają nową funkcję. Ponadto zbiliśmy także część płytek.

Obiekt został także przeprojektowany, tak aby był jak najbardziej funkcjonalny i przynosił jak najmniejsze straty. Zmian będzie sporo. Mniejsza jest powierzchnia restauracji. Ponadto przebudowana zostanie trybuna na basenie sportowym. Jej część zajmie grota solna. Będzie także osiem saun, ale nie będzie za to ściany wspinaczkowej.

Najtrudniejsze zadanie jednak przed wykonawcami. Wiosną zabiorą się za demontaż i naprawę dachu.

Zgodnie z planem Trzy Fale mają być gotowe jesienią 2019 roku.– Pragę podkreślić, że obiekt został przeprojektowany tak, aby był jak najbardziej funkcjonalny dla słupszczan i słupszczanek – dodaje Robert Biedroń. – Ma to być miejsce do spotkań dzieci i młodzieży, ale również i seniorów i seniorek. Ma to być miejsce integracyjne, ale także takie do którego miasto powinno dopłacać jak najmniej.

Umowę na dokończenie budowy władze Słupska podpisały 28 grudnia 2017 roku z konsorcjum firm EkoWodrol z Koszalina i Przedsiębiorstwo Budowlane ŻMUDA Marian Żmuda Trzebiatowski z Bytowa. Wykonawcy wycenili swoją usługę na prawie 32,5 miliona złotych.

Budowa słupskiego parku wodnego rozpoczęła się w roku 2011 i choć miała zakończyć się w czerwcu 2012 roku trwała dwa lata dłużej i nie została dokończona. Miasto wyrzuciło wykonawcę, a potem straciło unijną dotację. Zgodnie z pierwotnym planem budowa miała kosztować 57,7 mln zł, a docelowo będzie kosztować prawie dwa razu dłużej. Na kwotę składają się także procesy, które przegrał samorząd, bo w trakcie prac obiekt został powiększony o blisko 30 procent.

Udostępnij.