Projekt wprowadzenia dodatkowych zajęć dotyczących edukacji seksualnej w słupskich szkołach przygotowują radni Platformy Obywatelskiej. Wcześniej byli przeciwni przyjęciu uchwały intencyjnej w podobnej sprawie. Twierdzą, że prezydencki pomysł był wrzutką medialną.  

Na ostatniej sesji Rady Miasta w Słupsku radni odrzucili projekt uchwały intencyjnej dający prezydentowi Słupska „zielone światło” na przygotowanie programu edukacji seksualnej dla uczniów miejscowych szkół. Radni uważali, że projekt Roberta Biedronia był nieprzygotowany i nie poprzedzony rzetelną dyskusją. Teraz przygotowali swój. – Podkreślę jeszcze raz, że nie byliśmy przeciwni dodatkowym godziną edukacji seksualnej, ale sposobowi w jaki chciano na ten temat dyskutować – mówi Beata Chrzanowska, przewodniczący Rady Miasta. – To była wrzutka medialna. My chcemy podejść do tematu prowadząc szeroką dyskusję. Chcemy, aby w konsultacjach wypowiedziały się strony najbardziej zainteresowane, czyli rodzice i szkoły.

Bernadetta Lewicka, lekarz i radna miejska z klubu PO dodaje, że problem jest poważny, bo nowa podstawa programowa ogranicza edukację seksualną. – Chcemy rozmawiać o sprawach delikatnych, ale w sposób przystępny dla młodych ludzi. Chcemy mówić pod kątem medycyny, psychologii, ale także praw człowieka – mówi radna.

Konsultacje już się rozpoczęły. Działacze rozpoczęli akcje na swoich stronach internetowych oraz portalach społecznościowych. – Zapraszamy do współpracy wszystkich – mówi Zbigniew Konwiński, poseł PO. – Propozycję projektu, którą przygotowaliśmy otrzyma także pan prezydent. Liczę, że Robert Biedroń włączy się do tych działań. Jesteśmy otwarci na jego sugestie.

Prezydent Słupska stwierdził, że włączy się w działania. – Jeszcze projekt do mnie nie trafił, ale pochylę się nad nim z dużą chęcią – mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska. –Nie jest ważne, kto będzie autorem projektu i od kogo on wyjdzie. Ważne jest to, abyśmy mogli pomóc w rzetelnej i uczciwej edukacji seksualnej młodych słupszczan i słupszczanek.

Udostępnij.