Rok 2017 był wyjątkowy w Słupsku. Na miejskich ulicach nie było ofiar wypadków drogowych. Taka sytuacja nie zdarzyła się od wielu lat.

Jak twierdzą policjanci taki rok zdarza się bardzo rzadko. Jednak miniony rok był wyjątkowy. – Chciałbym powiedzieć, że nasi kierowcy i piesi byli ostrożniejsi. Mam nadzieję, że tak było. Jednak nadal w wielu przypadkach kierującym i pierwszym przyświeca brawura i bezmyślność – mówi Marek Komodołowicz, naczelnik słupskiej „drogówki”.

Nieco gorzej prezentują się statystyki na drogach powiatu słupskiego. Tam zginęło w ubiegłym roku kilkanaście osób.

Udostępnij.
  • driver

    gsl zsl gle gby mam z wami do czynienia ciodziennie nie dziwie sie ze nastepuje naturalna selekcja..3 literki w rejesteracjii oznaczaja „problemy”

  • piotr mieczyslaw

    mniej ofiar – to oczywista oczywistosc ,ale tylko dlatego ze po słupskich drozynach pelnych
    wyrw i uskokow oraz zapadnietych lub wystajacych studzienek nie da sie jezdzic nawet zgodnie
    z kodeksem . bezpieczestwo pieszych zapewniaja zajezdzone,wyblakłe żebry czy brak doświetlen
    tychze