W 1898 r. cesarz Wilhelm II, w czasie swej podróży do Konstantynopola, Jerozolimy i Damaszku, wypowiedział znamienne słowa: „Trzysta milionów muzułmanów może liczyć na moją przyjaźń.” Słowa te oznaczały rozpoczęcie wszechstronnej współpracy między Niemcami a Turcją. Jednym z wysłanników cesarskich, budujących nowe przymierze, był urodzony w Słupsku wojskowy – Otto Liman von Sanders ( 1855 – 1929 ).

U progu XX w. Turcja była już cieniem swej dawnej potęgi. Potężne niegdyś imperium, doświadczone licznymi wojnami, stało się areną walk między mocarstwami europejskimi.

Szczególnie mocno swoje zainteresowanie współpracą akcentowały Niemcy. Licząc na ewentualne wsparcie w sytuacji realnego konfliktu w Europie, Wilhelm II  dążył do nawiązania ścisłych kontaktów gospodarczych i wojskowych z Turcją. Działania te realizowano przy pomocy licznych misji wojskowych wysyłanych do państwa osmańskiego. Niemieccy doradcy szkolili turecką armię i kadry oficerskie, a broń eksportowana z Cesarstwa stała się podstawowym uzbrojeniem osmańskich oddziałów. W  grudniu 1913 r. na stanowisko dyrektora takiej misji w Konstantynopolu mianowano generała von Sanders. Celem miała być reorganizacja tureckiego wojska i poprawa jego zdolności bojowych, silnie nadwyrężonych po klęskach w dwóch wojnach bałkańskich i walkach prowadzonych w afrykańskich posiadłościach: Trypolitanii i Cyrenajce. Decyzja władz berlińskich wywołała falę protestów ze strony Rosji, która czuła się zagrożona zbliżeniem tych dwóch krajów. Zdecydowano się wówczas na kompromisowe porozumienie, na mocy którego Liman von Sanders zajął mniej wpływowe stanowisko inspektora generalnego w styczniu 1914 r.

Zadania postawione przed, urodzonym w Słupsku, generałem wymagały elastyczności i sprytu. Pełnił on bowiem podwójną rolę dorady wojskowego i dyplomaty. Przy każdej możliwej okazji starał się pozyskać tureckie kręgi wojskowe dla idei sojuszu militarnego z państwami centralnymi i prowadził korzystne dla Berlina interesy. Atmosfera w Europie była wówczas bardzo napięta, co determinowało Limana do jeszcze cięższej pracy, mającej na celu przygotowanie Turcji do przyszłego konfliktu.

Zamach w Sarajewie oraz ultimatum austro-węgierskie wystosowane do Serbii stały się zarzewiem wojny. 28 lipca 1914 r. Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii. W następstwie tej decyzji lokalny konflikt przerodził się w w ciągu zaledwie kilku tygodni w wojnę o zasięgu kontynentalnym, a w dalszej perspektywie światowym. Po przystąpieniu Imperium Osmańskiego do walki po stronie państw centralnych, Liman był dowódcą korpusu wojskowego w Konstantynopolu. Ówczesny Minister Wojny w rządzie Turcji – Ismail Enver Pasza – zabiegał o to by von Sanders poprowadził zimową ofensywę na Kaukazie w latach 1914 – 1915, jednak niemiecki generał nie wyraził na to zgody. Ten i wiele innych przypadków ukazywał tylko problem, jakim był podział kompetencji w dowództwie armii osmańskiej. Ciągłe spory dotyczące kompetencji doprowadziły do tego, iż Liman wystosował prośbę do Wilhelma II, by ten odwołał go z powierzonego mu stanowiska. Nieustępliwy charakter oficera nie zjednał mu przyjaciół również w kręgach niemieckiego korpusu dyplomatycznego w Turcji, tym nie mniej dziwi fakt, iż pozostał on szefem misji wojskowej w Imperium Osmańskim.

W sierpniu 1914 r. Liman przejął dowództwo nad 1. Armią Turecką w Cieśninie Bosfor, lecz już w marcu następnego roku powierzono mu dowództwo nad 5 armią na półwyspie Gallipoli. Miał on koordynować obronę półwyspu, który stał się celem inwazji wojsk brytyjskich, francuskich, australijskich i nowozelandzkich po niepowodzeniach związanych z próbą opanowania cieśniny Dardanelskiej przez okręty Sprzymierzonych. O.L. von Sanders miał pod swoją komendą 84 tys. żołnierzy, zgrupowanych w 6 dywizjach. Mieli oni za wszelką cenę utrzymać swoje pozycje, by uniemożliwić aliantom zajęcie Stambułu. Walki trwały od 25 kwietnia 1915 r. aż do

9 stycznia 1916 r. Ta największa operacja desantowa I wojny światowej zakończyła się klęską Ententy i wycofaniem wszystkich oddziałów z Półwyspu Gallipoli.  Cel strategiczny, wyznaczony dowództwu, został osiągnięty. Sam Liman uznawany jest za autora tureckiego sukcesu, choć jego zasługi są dziś przedmiotem sporów wielu historyków, którzy równie istotną rolę w dowodzeniu obroną Gallipoli przypisują dowódcom osmańskim, takim jak Mustafa Kemal. Turecka victoria pokazała jednak, iż wojska te są w stanie stawić opór aliantom i prowadzić równorzędną walkę.

Kolejny militarnym zadaniem powierzonym słupskiemu generałowi było przygotowanie obrony linii brzegowej od Morza Czarnego aż do zatoki Antalya. Sytuacja w Dardanelach była bowiem wówczas bardzo napięta, a większość tureckich wysp na Morzu Egejskim znajdowała się już w rekach Ententy. Armia generała von Sanders była również stopniowo redukowana, a jej żołnierze stanowili uzupełnienia oddziałów walczących na innych frontach. Wszystko to wymagało od niego sprawnego zarządzania i przewidywania. Swoje wątpliwości dotyczące zagrożenia w Dardanelach wielokrotnie przesyłał niemieckiemu naczelnemu dowództwu, nie mniej jednak sytuacja militarna pozostała raczej spokojna. Na początku 1917 r. niemiecka misja wojskowa stała się jednostką administracyjną, odpowiadającą za wszystkich niemieckich żołnierzy w Imperium Osmańskim.

Sytuacja Turcji stawała się jednak coraz bardziej skomplikowana. Walki toczone na wielu oddalonych od siebie frontach zmuszały sztab do rozdzielania rezerw i zaopatrzenia. Brytyjczycy odnosili sukcesy w Afryce i przy wsparciu powstańców arabskich, wkroczyli do Palestyny od strony Półwyspu Synaj. Mimo długotrwałej obrony, Turcy zmuszeni byli opuścić Jerozolimę. W marcu 1918 r. Otto Liman von Sanders został dowódcą połączonych turecko-niemieckich sił na froncie palestyńskim. Jego nominacja nie mogła jednak uchronić Imperium Osmańskiego od klęski. We wrześniu 1918 r. ruszyła bowiem wielka ofensywa brytyjska pod dowództwem gen. Edmunda Allenby’ego, a oddziały tureckie rozbite zostały w bitwie pod Meggido. Front w Palestynie rozpadł się, a wojska Ententy i oddziały powstańców arabskich wkroczyły do Damaszku. Turcja nie była już zdolna do stawiania dalszego oporu.

Historia Ottona Limana von Sanders nie skończyła jednak wraz z zakończeniem działań zbrojnych na frontach I wojny światowej. Gdy armatnie wystrzały ucichły, powrócił on do Konstantynopola, by nadzorować repatriację wojsk niemieckich. W lutym 1919 r. został aresztowany przez Brytyjczyków pod zarzutem zbrodni wojennych i osadzony w areszcie na Malcie, w którym spędził około 6 miesięcy. Powodem aresztowania były oskarżenia o jego współodpowiedzialność za rzezie dokonane na Grekach i Ormianach. Do dziś nie udało się w pełni ustalić skali odpowiedzialności, jaką ponosił on za te wydarzenia. Co więcej, Otto Liman von Sanders był jednym z nielicznych, wysoko postawionych, oficerów niemieckich, którzy interweniowali w celu ochrony ormiańskiej ludności w Smyrnie.

Otto Liman von Sanders był bezsprzecznie jednym z najważniejszych niemieckich oficerów i dowódców na froncie osmańskim podczas I wojny światowej. Jako uczestnik wspaniałego zwycięstwa oręża tureckiego pod Gallipoli zyskał sławę w ojczyźnie. Był postacią kontrowersyjną, budzącą podziw i niechęć zarazem. Jego liczne spory z dowódcami osmańskimi, dotyczące kompetencji i zadań, nie wpływały na sprawne dowodzenie powierzonymi mu wojskami. Choć sam wielokrotnie prosił o odwołanie ze stanowiska, jakie piastował, pozostał szefem niemieckiej misji wojskowej do końca wojny.  Za swe wybitne osiągnięcia został on odznaczony najwyższym niemieckim orderem wojskowym – Pour le Mérite.  Swymi czynami Otto Liman von Sanders na stałe wpisał się w dzieje Turcji i całej Wielkiej Wojny. A historia ta zaczęła się w Słupsku

Dominik Witek, Koło Naukowe Historyków AP

 

 

Udostępnij.