Czarni Słupsk pokonali Asseco Gdynia 82:73 w ramach 16. kolejki Energa Basket Ligi. Rewelacyjny mecz rozegrał Drew Brandon, który zanotował triple-double: 28 punktów, 18 zbiórek i 11 asyst!

Asseco świetnie weszło w to spotkanie i po kolejnej trójce – w wykonaniu Dariusza Wyki – było już 11:0. Niemoc gospodarzy po ponad trzech minutach przerwał rzutami wolnymi Lauris Blaus. Czarni starali się zmniejszać straty, ale trzeba podkreślić, że rywale byli w tym fragmencie znacznie lepsi. Po trójce Drew Brandona słupszczanom udało się jednak zbliżyć do stanu 12:17 po pierwszej kwarcie. Zaraz na początku drugiej części meczu zespół trenera Marka Łukomskiego zanotował serię 7:0 i po trójce Piotra Stelmacha wyszedł na prowadzenie. Rywalizacja zdecydowanie się wyrównała. W Czarnych nieźle spisywał się Piotr Powideł, a po rzucie Brandona mieliśmy remis 35:35 na koniec pierwszej połowy.

W trzeciej kwarcie gdynianie zdobyli pięciopunktową przewagę po akcji Przemysława Żołnierewicza. Czarni co prawda potrafili znowu doprowadzić do wyrównania, ale Asseco szybko odskakiwało. Dopiero później, po zagraniu 2+1 Drew Brandona, gospodarze wrócili na małe prowadzenie. Ostatecznie po 30 minutach gry był jednak remis po 56. Brandon już na początku czwartej kwarty miał na koncie triple-double i ciągnął swój zespół do korzystnego wyniku. Po rzucie Daniela Walla w pewnym momencie słupszczanie mieli nawet osiem punktów przewagi! Straty zaczął odrabiać Dariusz Wyka, ale to było za mało na gospodarzy. Ostatecznie Czarni zwyciężyli 82:73.

Drew Brandon zagrał rewelacyjne spotkanie. Amerykanin zanotował w tym meczu triple-double: 28 punktów, 18 zbiórek i 11 asyst! To pierwszy taki wynik od od 6 marca 2014 roku. Wtedy J.P. Prince z PGE Turowa Zgorzelec zdobył 22 punkty, 10 zbiórek i 10 asyst grając przeciwko… Asseco. Co ciekawe, obecny trener Czarnych – Marek Łukomski – w sezonie 2000/2001 również zanotował triple-double.

źródło PLK

Udostępnij.