Wiele się mówi w Słupsku o zielonym mieście i zrównoważonym rozwoju. Tymczasem w biały dzień świecą się w najlepsze świąteczne ozdoby w parku przy al. Sienkiewicza. Miasto tłumaczy, że to na prośbę mieszkańców.

Od wielu miesięcy Słupsk kreowany jest w Polsce i nie tylko jako zielone miasto. Nad Słupią inwestujemy w oszczędne oświetlenie uliczne, wymieniamy żarówki w urzędach i mieszkaniach prywatnych. Powstały nawet zielone punkty, aby doradzać słupszczanom jak mają obniżyć swoje rachunki za prąd. Jednak przed zbliżającym się bożym narodzeniem  przedświąteczną gorączkę czuć także w Słupsku. Eko plan poszedł w odstawkę i zapaliliśmy nawet w ciągu dnia kilka tysięcy lampek w parku. Ozdoba niewątpliwie to jest, ale gdzie oszczędność, gdzie ekologia no i gdzie klimat, bo chyba cały sens w oświetlaniu czegokolwiek po zmroku. Światełka niby są eko, mają mało „żreć” prądu. Jednak prąd pobierają i chyba nie mało. Bo jak powiedzieli naszej redakcji pracownicy montujący iluminacje trzeba było zwiększyć moc zasilania, aby działały sprawnie.

Na nasze pytanie dlaczego lampki palą się w dzień, z ratusza usłyszeliśmy odpowiedź, że to wszystko za namową słupszczan. Mieszkańcom tak się podobają światełka, że chcą je także oglądać w dzień. Z taką odpowiedzią dyskutować nie ma co. Czekamy tylko na rachunek za prąd.

 

 

Udostępnij.