Tytoń choć pochodzi z Ameryki zadomowił się w Polsce i na Pomorzu. Dla Kaszubów stał się częścią ich kultury. Z tych egzotycznych liści wyrabia się bowiem tabakę. Jolanta Czerwiakowska ze Studenckiego Koła Naukowego Historyków Akademii Pomorskiej w Słupsku przybliża nam historię tytoniu. 

 

Początki palenia tytoniu sięgają do czasów prehistorycznych. Tytoń uprawiany był na kontynencie amerykańskim. Jest to roślina z rodziny psiankowatych, podobnie jak trująca wilcza jagoda, lulek czarny i odurzająca lulecznica. Głównym składnikiem liści, korzeni i kwiatu tytoniu jest nikotyna, której niewielkie ilości spotyka się też w liściach pomidorów. (Uprzedzamy! Suszone liście pomidorów nie nadają się do palenia.) W Ameryce jeszcze przed Kolumbem dym tytoniowy uważano za coś niezwykle cudownego i mistycznego. Wierzono w jego właściwości lecznicze. Północnoamerykańscy Indianie stosowali tytoń w celu uśmierzenia bólu ucha, zęba a nawet przy porodzie. Zażywano go również w przypadku astmy, drgawek, gorączki a także przy reumatyzmie, chorobach oczu, skóry, zaburzeniach przewodu pokarmowego i podczas zatruć. Tytoń parzono, palono, żuto i wdychano.

Rys. Rytualne palenie tytoniu u Indian, źródło: https://www.google.pl/search?q=ryciny+historyczne+li%C5%9Bci+tytoniu+foto+free&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjGlb28_NfXAhWHF-wKHah7AUUQsAQIJQ&biw=1242&bih=557#imgrc=_

Pierwsze wzmianki o cennych, suszonych liściach, wydzielających zapach pochodzą
właśnie z notatek Kolumba, w dzienniku pokładowym w dniu 12. 10. 1942 r. podczas wyprawy na wyspę San Salvador. Na terenach obecnego Haiti ogląda Indian wciągających zmielony, brązowawy proszek. Używają do tego celu specjalnych rurek, mających kształt litery Y. Również Amerigo Vespuci w 1499 r. wspominał o żuciu przez Indian zielonych, sproszkowanych liści mieszanych z białym proszkiem. Było to wapno, które wzmacniało działanie nikotyny. Niewiedza odkrywców prowadziła do obaw, dlatego początkowo niechętnie podchodzono tego specyfiku. Dopiero w 1496 r. mnich
i przyjaciel Kolumba, Ramon Pano, sprowadził do Hiszpanii nasiona tytoniu. Andre Thevet przywiózł te cudowne liście do Francji. Uznano je wówczas za uzdrawiający specyfik. Mówiono, że „oczyszcza sok w mózgu”.

Oficjalnie do Europy liście tytoniu zostały przywiezione przez uczestników wyprawy Krzysztofa Kolumba w 1519 roku. Niemniej jednak historia najbardziej pamięta francuskiego dyplomatę Jeana Nicot de Villemain, który w 1560 r. zaproponował królowej Francji Katarzynie Medycejskiej sproszkowane liście tytoniu do stosowania na bóle migrenowe. Katarzyna była niezwykle zadowolona z tego specyfiku i zaliczyła go do ziół królewskich. Od tego momentu substancję zawartą w papierosach nazwano od nazwiska Jeana Nikota- nikotyną a tytoń zyskał na popularności. Stosowano go w leczeniu wielu chorób zewnętrznych i wewnętrznych. Nawet w celu wywołania stanu hipnotycznego. Różne były sposoby zażywania tego uznawanego za lek specyfiku począwszy od wdychania dymu i picia jego wodnych wywarów. Konsumowano też świeży sok a także robiono z niego syropy
z cukrem. Używano suszonych i świeżych liści oraz kwiatów. Dzięki tej roślinie żołnierze przetrzymywali niewygody wojny, głód, ból, zimno i brak wody. Wierzono też, że trzymanie w ustach fajki tytoniowej i palenie jej podczas pochówku osób zadżumionych skutecznie przeciwdziała zakażeniu.

Do Polski tytoń sprowadził z Turcji poseł Zygmunta III – Zygmunt Uchmański przywiózł nasiona w 1590 r. z Konstantynopola i darował je siostrze króla- Annie. Zażywanie tabaki szybko rozpowszechniło się i ludzie zaczęli go uprawiać na własne potrzeby.

Do końca nie wiadomo, w jaki sposób zwyczaj produkcji i zażywania tabaki dotarł na Pomorze. U Kaszubów zdania są podzielone. Część odwołuje się do starej legendy, że prekursorem jej wytwarzania i konsumpcji był diabeł, a Kaszubi sprytem i podstępem tajemnicę uprawy mu wydarli. Zdarzają się także głosy mówiące, że zwyczaj ten sprowadzili na ziemie pomorską Wikingowie. W jednej kwestii są zgodni całkowicie, a mianowicie tabaka na Pomorzu była od zawsze. I żadne badania naukowe, odtwarzające drogę tytoniu z Ameryki Południowej do Europy nie są w stanie tego twierdzenia podważyć. Gdy zapytać ich o to, odpowiedzą, że diabeł przeniósł swoje uprawy na inny kontynent, bo mu Kaszubi żyć nie dawali. Tam tabakę odkryli Indianie, a po nich portugalscy i hiszpańscy konkwistadorzy.

Jednak nie wszystkie wielkie osobistości ówczesnego świata podzielają zachwyt na tabaką i jej właściwościami. Car Michał I zarządza chłostę osoby, którą przyłapano na jej zażywaniu. Recydywa grozi obcięciem nosa. Schwytanie na gorącym uczynku po raz trzeci oznacza dla delikwenta niechybną śmierć. Z kolei papież Urban VIII nakazuje ekskomunikę każdego, kto zażywa tabakę w kościele. Kichanie bowiem kojarzy się rzeczonemu papieżowi z… orgazmem.

Wiek XVIII przynosi ekspansję tabaki do każdego zakątka świata. Zażywają ją prawie wszystkie narody w Starym i Nowym Świecie. Kres popularności tabaki kładą epidemie cholery. Lekarze powszechnie zalecają dym tytoniowy jako skuteczny medykament na tę chorobę. Wciąganie tytoniu przez nos ustępuje miejsca paleniu.

 

Rys.  Uprawa tytoniu, źródło: https://pl.123rf.com/photo_9368978_tobacco-leafs-in-a-plant,north-east,thailand.html

Żuto liście, zażywano tabaki i palono tytoń w fajce. Następnie wraz pojawieniem się fabryk pojawiły się cygara a potem papierosy. Poprzez ówczesną modę i propagowanie palenia papierosów główne przez koncerny tytoniowe w XX wieku nastąpił żywiołowy rozwój przemysłu.

Rys. Fabryka tytoniu przy ul. Długiej w Warszawie, źródło Archiwum Państwowe m ST. Warszawy, http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/51,54420,14634781.html?i=0

Propagowano i reklamowano papierosy, toteż zapotrzebowanie na nie stało się ogromne. Papierosy palili niemalże wszyscy. Statystyki informują, że w krajach rozwiniętych po II wojnie światowej 80% mężczyzn to nałogowi palacze. Polska od lat siedemdziesiątych wciąż należy do światowej czołówki.

Każdy z nas pamięta  o wszechobecnych reklamach papierosów utożsamianych z legendarnym kowbojem i chęcią bycia tak jak on macho. Tak pamiętamy!

Rys. Reklama papierosów Marlboro, źródło: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2910742/Winfield-long-serving-Marlboro-Man-dies-Wyoming-85.html

Po latach zaprzestano reklamować papierosy, ale jak skończyły osoby związane z koncernami tytoniowymi reklamującymi markę Marlboro? Legendarny kowboj z reklamy papierosów Marlboro Eric Lawson, był palaczem od 14 roku życia. Przyczyną jego śmierci w wieku 72 lat była przewlekła obturacyjna choroba płuc. Dick Hammer zmarł mając 69 lat na raka, natomiast David Millar, którego wizerunek był umieszczany w reklamie tych papierosów w latach 50 odszedł w 1987 r. na rozedmę płuc.

W Polsce zwłaszcza zimą dochodzi do wielu incydentów związanych ze spaleniem się podczas snu z niedopalonym papierosem. Do równie niewyjaśnionej przyczynowo śmierci doszło podczas kręcenia filmu „Gniazdo”, wyreżyserowanego przez Jana Rybkowskiego. Zmarł wówczas znany polski aktor Mieczysław Stoor, prawdopodobnie przyczyna zgonu był włączony silnik w samochodzie albo też spalona kołdra od niedopalonego papierosa.

mgr Jolanta Czerwiakowska, Studenckie Koło Naukowe Historyków Akademii Pomorskiej w Słupsku

Rys. 8. Mieczysław Stoor w Filmie Stawka większa niż życie, źródło: https://alchetron.com/Mieczyslaw-Stoor

 

Udostępnij.