Usteckie działania obronne w XVIII i XIX wieku. - GRYF24.pl

W dzisiejszych czasach, zupełnie nie zdajemy sobie sprawy, jak wielką wartość historyczną mają niektóre zakątki Polski. Doskonałym przykładem tego jest mała osada rybacka – Ustka. Aktualnie jest doceniania, jako miejscowość uzdrowiskowa i wypoczynkowa.  Wielu ludzi nie zna jej burzliwej historii. Ponadto historia Ustki kryje wiele wyjątkowych zagadek, których do tej pory nie można odgadnąć.

W drugiej połowie XVI w., ziemie usteckie zostały przyłączone, jak większość okolicznych ziem do Brandenburgii, co sprawiło, że znacznie rozwinął się w tym mieście handel. Wiek osiemnasty wiązał się z jeszcze szybszym rozwojem ze względu na budowę stoczni i kolei. Do miasta można się było o wiele szybciej dostać, więc automatycznie zwiększyła się liczba ludności.

Dogodne położenie Ustki pod względem strategicznym umożliwiało wojsku realizację wielu planów, m.in. budowę – w przeszłości, jak i dziś – wielu fortyfikacji. Pierwszym bardzo poważnym konfliktem, w który zaangażowana była Ustka, i który wprowadził dość znaczne zmiany, była wojna siedmioletnia (1756-1763). Wówczas, aby flota handlowa Pomorza Zachodniego była bezpieczna, postanowiono wybudować stocznię przeznaczoną do budowy statków handlowych i wojennych. Powód chęci wzniesienia tej konstrukcji był prosty − w znacznym stopniu miało wzrosnąć znaczenie portu. Opierając się na rejestrach sundzkich odnotowano 71 jednostek pływających, gdzie jeszcze przed wojną był ruch raczej znikomy. Wtedy to również przy wydatnej pomocy państwa pruskiego po wojnie wyremontowano port. Niestety, wojna siedmioletnia spowodowała znaczne straty we flocie zachodniej, do której przypisana była Ustka. Flota słupska najprawdopodobniej liczyła około trzech małych statków wojennych.  Od XVIII wieku Ustka w zasadzie stale się rozwijała.

Po dojściu do władzy przez Napoleona w roku 1799 Prusy rozpoczęły wzmożone działania wojenne. Ustka jako miejscowość należąca wówczas do państwa pruskiego na początku XIX wieku podjęła działania obronne, gdyż liczono się z możliwością ataku od strony morza. Rozciągano łańcuchy między głowami portowymi oraz obsadzano plaże wojskiem i wprowadzano na tych terenach patrole. Na przełomie 1806 i 1807 roku napoleońskie wojska francusko – polskie zdobyły Słupsk i Ustkę, które stały się garnizonami i gospodarczym zapleczem wielkiej armii Napoleona. Z tego, co udało się ustalić, postawiono kilka dział w miejscu, gdzie dziś stoi latarnia morska w celu ubezpieczania portu i ewentualnego ataku od strony morza.

Ustka znalazła się w zasięgu rekwizycyjnych oddziałów napoleońskich, które zaopatrywały wojska w żywność i furaż. W 1809 roku do Słupska przybył silny oddział strażniczy kontrolowany przez Francuzów z nakazem częstego nadzoru wsi nadmorskich. W tym właśnie czasie konflikt w rejonie nabrzeża słupskiego zaczął się nasilać. „Na Redzie portu przez dość spory czas operowała angielska fregata”. W obawie przed desantem z morza i przygotowaniami prowadzonymi w związku z planowaną inwazją na Rosję, ogniwa blokady coraz bardziej zacieśniano. Wyjątkowo miało to miejsce w 1812 roku. Wojska koalicji napoleońskiej coraz częściej zaczęły przemaszerowywać przez drogi i gościńce Pomorza, w tym Ustki. Wtedy to zabezpieczono się również przed możliwością desantu brytyjskich wojsk, mianowicie zbudowano szańce, a samo wejście do portu przegrodzono zaporą. Regularnie zaczęły stacjonować jednostki oddziałów pruskich grenadierów i oddziały holenderskiej nabrzeżnej artylerii obeznane z walkami „antydesantowymi”. Dokładnie w kwietniu 1812 roku przybyła do Ustki stuosobowa kompania z 2. Wschodniopruskiego Batalionu Grenadierów, 9 huzarów z 2. szwadronu 1. Pomorskiego Pułku Huzarów pod dowództwem rotmistrza von Arnin i 17 żołnierzy z 11. Brandenburskiej Brygady Artylerii. Dokonano również kontroli budowy umocnień przez francuskich kirasjerów, gdyż właśnie wtedy działania rozpoczynali saperzy z 2. kompanii pionierów porucznika Fischera. Jednak do żadnych walk nie doszło i w 1813 roku, gdy wycofały się wojska napoleońskie przybyły wojska carskie i rozpoczęły krótkotrwałą okupację.

Grzegorz Diemientiew, Studenckie Koło Naukowe Historyków Akademii Pomorskiej w Słupsku

o

Udostępnij.