Jeden z zawodników bez słowa uciekł ze Słupska, klub nie ma z nim kontaktu. Jednak to nie jedyny kłopot Czarnych. Sytuacja w słupskim klubie jest naprawdę zła.

 Amerykański koszykarz z C.J. Aiken od dwóch tygodni nie uczestniczył w treningach i meczach sparingowych Czarnych. Przedwczoraj bez słowa i rozwiązania kontraktu uciekł ze Słupska. – Nie mam z nim żadnego kontaktu – przyznaje Andrzej Twardowski, prezes zarządu Czarnych. – Nie rozwiązaliśmy tym zawodnikiem kontraktu. C.J. mówił, że chce wracać do domu, bo jego matka jest chora. Jednak formalnie nic nie zrobił. Obowiązywała go umowa.

W kuluarach słupskiego klubu mówi się, że C.J. Aiken wyjechał ze względu na sytuację w Czarnych, a ta ma być bardzo zła. Klub ma potężne problemy finansowe. W rozmowie z portalem polskikosz.pl Rafał Frank, asystent trenera przyznał, że w tym sezonie nie otrzymał jeszcze żadnych pieniędzy. Zastanawia się nad odejściem z  klubu. – To prawda, że mamy problemy i tego nie ukrywam. Z C.J. Aikenem klub rozliczał się na bieżąco. Mamy jedynie niewielkie zaległości płacowe. Nie demonizowałbym tego tematu i nie powtarzał plotek – dodaje Twardowski.

Dzisiaj słupscy koszykarze rozegrają kolejny mecz z Polpharmą Starogard Gdański.

Udostępnij.