Siemomysł-Zemuzil, jest jednym z pierwszych znanych nam władców Pomorza. Jego postać znana jest tego, że prawdopodobnie rządził Pomorzem i poprzez sojusz cześnikiem mazowieckim-Masławem, próbował usamodzielnić tą krainę. Dążył do usamodzielnienia się Pomorza i zajęcie przez niego jak najlepszej pozycji, w średniowiecznej środkowej Europie. Nie tylko za to, lecz za posiadany z pewnością talent przywódczy, zasługuje na pewne miejsce, w panteonie wybitnych postaci z naszego regionu.

 

Siemomysł-Zemuzil, to tajemnicza postać. Jego pochodzenie i czas w którym rozpoczął sprawować władzę na Pomorzu jest trudne do ustalenia, poprzez małą ilość źródeł o tych wydarzeniach. W kronice Galla Anonima, zapisane zostały informację, że Pomorzanie wyprawili się wiele razy na Wielkopolskę. Celem tych wypraw był podbój, bądź chęć wzbogacenia się kosztem osłabionego państwa polskiego, pogrążającego się w rewolcie na tle społecznym i religijnym, czyli tak zwanej reakcji pogańskiej.

Z badań historyków m. in.: Prof. Stanisława Kętrzyńskiego, w trakcie tych wydarzeń Siemomysł nawiązał kontakt z Masławem, dotychczasowym naczelnik na Mazowszu. Pomorzanie jak i Masław, dążyli do utworzenia bądź utrwalenia, swoistej państwowości. Uznaje się że Masław i książę pomorski, ciągle nastawali na podbój ziem osłabionego księstwa polan. Podobno walki trwały nieustannie.

Nawet gdy Kazimierz Odnowiciel powrócił w celu odbudowy swojego państwa. Siemomysł zakończył etap najazdów i razem z wspomnianym wcześniej Masławem, wytoczył otwartą wojnę księciu polan-Kazimierzowi Odnowicielowi. Konflikt był aż tak długi, że zaniepokoił króla Niemców-Henryka III. Zaprosił wspomnianych wcześniej władców, w celu pojednania do Merseburga, w roku 1046. Wszyscy jako byli pod jego protekcją, pokornie przyjechali z drogimi podarkami. Sąd przedłużył się o kilka dni i władcy pojednali się dopiero w Miśni. Taką informację podają niemieckie Roczniki Altajskie. Każdy z nich miał się dostosować do ,,pokoju” ustanowionego przez króla Henryka III. Jak pokazały dzieje, nikt się jego nie trzymał.

Pierwszym który złamał pokój, mógł być Siemomysł-Zemuzil. Nie złamał go jednak dla łupów i bogactw. Wręcz przeciwnie, wywiązał się z ciągle trwałego sojuszu z Masławem. Z kroniki Anonima Galla, dowiadujemy się o wywiązaniu się Pomorzan z sojuszu. Szli na pomoc Masławowi, atakowanego w ten czas, przez Kazimierza Odnowiciela i Jarosława I Mądrego.

Masław został pokonany ( Potwierdzają to niezależnie Kronika Galla i Powieść lat minionych- latopis ruski.), a Kazimierz Odnowiciel ruszył naprzeciw Pomorzanom, idących na odsiecz Masławowi. Bitwa Pomorzan z Kazimierzem Odnowicielem, miała się rozstrzygnąć się przy przewadze czterokrotności sił pomorskich. Jak się okazało, bitwa nie rozstrzygnęła się po ich myśli. Z kart kroniki Galla, dowiadujemy się o zwycięstwie Kazimierza Odnowiciela. A  następnie czytamy, że Pomorze przeszło w posiadanie państwa Polan i zostało stracone przez następcę Kazimierza Odnowiciela, Bolesława II Śmiałego- Szczodrego.

 

Nie wiadomo, czy Siemomysł zginął w tej bitwie. Pewne jest, że zeszedł z kart dziejów. Dlatego interpretuje się że zginął po 1046 r. czyli po ostatniej zmiance o nim. W wspomnianych wcześniej kronikach Altajskich. W Monografiach i artykułach wielu mediewistów, zajmujących się tym tematem m. in. Jarosława Sochackiego, czy Błażeja Śliwickiego, można znaleźć naukowo przedstawione przesłanki, że Zemuzil prawdopodobnie jednak był potężnym, nawet chrześcijańskim władcą. Inaczej jak interpretować, że do rozmów zaprosił go i sam przyszły Cesarz Niemiecki-Henryk III. Będący jednym z najważniejszych przywódców, świata chrześcijańskiego.

Bibliografia.

  1. Bieniak Janusz, Państwo Miecława, Warszawa PWN 2010.
  2. Gall Anonim, Kronika Polska, Wrocław Ossolineum 2003.
  3. Jarosław Sochacki, Relacja roczników Altajskich o księciu pomorskim Zemuzile, ,,Średniowiecze polskie i powszechne”, nr.4: 2007.
  4. Kętrzyński Stanisław, Polska X-XI w., Warszawa PWN 1961.

 

PIOTR PALIWODA, Studenckie Koło Naukowe Historyków Akademii Pomorskiej w Słupsku

Udostępnij.
  • aa

    czy ktoś z redakcji sprawdza literówki? ogólnie artykulik jakby napisany na siłę przez jakiegoś studencinę

    • piotr mieczyslaw

      pokaz co potrafisz i rozwin temat .przeczytamy,ocenimy,..pochwalimy

      • Andy

        Rzecz w tym, że ~aa ma całkowitą rację. To nie jest wypracowanie gimnazjalisty tylko artykuł humanisty – studenta historii wyższej uczelni, który udziela się w Studenckim Kole Naukowym. Od kogoś takiego wymaga się wysokiego poziomu, a poziom tego artykułu jest, co tu ukrywać, na tyle żenujący, że i ów wzmiankowany wcześniej gimnazjalista nie miałby powodów do dumy pisząc coś takiego. I nie tylko o literówki tu chodzi.