Nie chcemy zmieniać szkoły – twierdzą rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 5. Ich szkoła po reformie oświaty okazała się za mała. Część klas będzie musiała przejść do innej placówki.

 

O problemach szkoły poinformowali nas rodzice uczniów klas trzecich i szóstych.  Podczas wrześniowego zebrania Rady Rodziców w SP nr 5 zostali poinformowani, że w przyszłym roku nastąpi przepełnienie w szkole zgodnie z przepisami wprowadzającymi ustawę Prawo Oświatowe, organ prowadzący może wyznaczyć kilka klas trzecich i szóstych do przeniesienia do byłego gimnazjum przy ul. Lotha. Szkoła ta od tego roku przekształcana jest w szkołę ośmioletnią. Żadna z tych klas nie godzi się na przeniesienie – wszyscy chcą zostać w SP nr 5.– To nasza szkoła i nie przypadkiem wybraliśmy ją dla naszych dzieci – mówi jedna z mam (nazwisko do wiadomości redakcji). – Przede wszystkim tutaj mamy bliżej. Dzieci są przyzwyczajone, znajdą szkołę i nauczycieli. Według nas można przystosować dodatkowe pomieszczenia, bo takie są w szkole.

Według władz miasta w szkole nr 5 już jest ciasno, a od września placówka będzie przepełniona i wszystkie klasy nie pomieszczą się. – Sprawa nie jest prosta, ale musimy ją wspólnie z rodzicami rozwiązać – mówi Krystyna Danilecka-Wojewódzka, wiceprezydent Słupska. – Nie chcemy tego robić poprzez narzucenie. Dlatego w tym tygodniu spotykam się z rodzicami. Mam nadzieję, że wspólnie uda się wypracować dobre rozwiązanie dla wszystkich.

Spotkanie rodziców uczniów klas 3 i 6 z wiceprezydent ma odbyć się we wtorek 14 listopada o godz. 17.00 w auli szkoły.

Udostępnij.