Oficjalnie otwarte zostało rondo imienia Izabeli Jarugi-Nowackiej. Uroczystość stała się okazja do spotkania środowiska lewicy i wspomnienia zmarłej posłanki związanej z Pomorzem.

 

Rondo imienia Izabeli Jarugi-Nowackiej otwarte został w przed dzień obchodów Dnia Niepodległości oraz w kolejną miesięcznicę katastrofy smoleńskiej. Imieniem posłanki nazwano rondo zbiegu słupskich ulic Jana III Sobieskiego i Józefa Piłsudskiego. – Iza była wspaniałym człowiekiem, który w drugiej osobie nie szukał różnic, ale tego, co łączyło – mówi Robert Biedroń. – Jestem dumny, że moje miasto mogło ją upamiętnić. Stawiamy jej pomnik nie z kamienia, marmuru, a tu u zbiegu ulic dwóch wielkich Polaków.

Do Słupska przyjechali najbliżsi Izabeli Jarugi-Nowackiej, jej mąż Jerzy Nowacki oraz córka Barbara Nowacka. – Słupsk jest wielkim miastem, które zawsze jest krok przed innymi – mówi Barbara Nowacka. – Bardzo cieszę się, że w ten sposób została upamiętniona w mieście, którego prezydentem jest kontynuator ideowego dzieła mojej mamy.

W uroczystości nadania imienia rondu uczestniczył tłum ludzi. Do Słupska przyjechali czołowi działacze lewicy z Pomorza, ale także innych zakątków kraju. – Iza jest bohaterem i to bohaterem, który dzisiaj dla wielu jest nie wygodny – mówi Ryszard Kalisz. – Bardzo dziękuję słupskim radnym, że podjęli uchwałę o nadaniu dla ronda jej imienia. Pokazali, że wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej były i są równie ważne.

Decyzję o nadaniu imieniu tragicznie zmarłej posłanki słupscy radni podjęli kilka tygodni temu. Przeciwni inicjatywie były prawicowi radni.

Izabela Jaruga-Nowacka była działaczką na rzecz równych praw, posłanką z okręgu gdyńsko-słupskiego, a także była wicepremierem. Zginęła w katastrofie smoleńskiej w 2010 roku.

Udostępnij.