Na Słupi i w innych pomorskich rzekach rozpoczął się okres wędrówek i tarła jednych z najcenniejszych ryb naszego regionu – łososi atlantyckich i troci wędrownych.

Łososie i trocie na tarło wracają do strumienia lub rzeki, w których przyszły na świat lub do których zostały wpuszczone jako narybek. Rybom w odnalezieniu macierzystej rzeki pomaga bardzo silnie rozwinięta „pamięć węchowa”. Zapamiętują „zapach”, czyli skład chemiczny wody, w której spędziły pierwsze lata życia.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku od lat dofinansowuje  działania z zakresu ochrony i wspierania naturalnego rozrodu tych ryb.

W dorzeczu Słupi wybudowano pierwsze w Polsce sztuczne tarliska dla łososi i troci. –Aby umożliwić naturalne tarło należy przede wszystkim odtwarzać szlaki migracyjne ryb poprzez budowę przepławek przy barierach hydrotechnicznych oraz likwidować bariery niewykorzystywane gospodarczomówi Marcin Miller, kierownik Parku Krajobrazowego Dolina Słupi. – Ciekawym pomysłem, który sprawdza się na pomorskich rzekach jest budowa  sztucznych tarlisk dla gatunków litofilnych oraz  przywrócenie rzece naturalnego, meandrującego koryta na odcinkach rzek stanowiących potencjalne tarliska.

Łosoś i troć są bardzo do siebie podobne. Dorosły łosoś jest rybą większą (30 kg wagi i 1,50 m długości) niż troć wędrowna (20 kg wagi i 1,20 m długości).

Naturalne populacje troci wędrownej występują od wieków. Jednak drastycznie zmniejszyła się ich liczba. Dziś istnienie tego gatunku jest całkowicie zależne od podejmowanych działań ochronnych: udrażniania barier hydrotechnicznych, renaturyzacji (przywracanie stanu naturalnego) rzek będących tarliskami ryb, ochrony wód przed zanieczyszczeniami oraz kłusownictwem rybackim.

W pomorskich rzekach łosoś występował sporadycznie. Ostatnie stado zaobserwowano na rzece Drawie i jej dopływie – rzece Płocicznej. W latach 80 – tych XX wieku całkowicie wyginęła rodzima populacja tego gatunku. Złożyło się na to wiele czynników. Począwszy od zanieczyszczenia wód, kłusownictwa, wycinania nadbrzeżnych drzew i prostowania koryt rzek, a skończywszy na  zabudowie hydrotechnicznej odcinającej wędrownym rybom drogę na tarliska. W Polsce odbudowa populacji łososia rozpoczęła się w 1985 roku. Polscy naukowcy sprowadzili z Łotwy 50 000 sztuk ikry pozyskanej od łososi z rzeki Daugava, zaś 10 000 sztuk ikry łososia newskiego z finlandzkich stawów.

Pracownicy Parku Krajobrazowego Dolina Słupi coraz większą uwagę przywiązują do naturalnego rozrodu łososi atlantyckich i troci wędrownych. Dzięki ochronie tarła możliwa jest samodzielna egzystencja tych populacji ryb, złożona z najsilniejszych i najlepiej przystosowanych osobników.

Źródło wfos.gdansk.pl

Udostępnij.