Kolejna wysoka porażka Czarnych. Słupszczanie z bilansem trzech zwycięstw i czterech porażek są na 11 miejscu w tabeli. 

Świetnie w ten mecz weszli goście – po kolejnych trafieniach Glenna Coseya i Krzysztofa Sulimy było już 12:4. Wynik starał się ratować Justin Watts, a po trójce Dominica Artisa Czarni zbliżyli się na zaledwie punkt. Późniejszy rajd tego ostatniego dał słupszczanom minimalną przewagę. Sytuacja jeszcze się zmieniała, ale dzięki rzutowi z dystansu Mantasa Cesnauskisa było 20:19 po 10 minutach gry. W drugiej kwarcie gospodarze mieli już nawet cztery punkty przewagi, ale Polski Cukier zdobywał punkty seriami i po kolejnych trafieniach Sulimy wracał na prowadzenie. Nieźle grał też Cheikh Mbodj, a zespół trenera Dejana Mihevca po pierwszej połowie prowadził 39:35.

Początek trzeciej kwarty zdecydowanie lepszy dla Polskiego Cukru, który m.in. dzięki Karolowi Gruszeckiemu miał już 10 punktów przewagi. Kolejne akcje Cheikha Mbodja oznaczały, że torunianie wygrywali już nawet 57:42. Ostatecznie prowadzenie gości po 30 minutach gry wzrosło do 19 punktów. O poprawę wyniku dla Czarnych starał się Lauris Blaus, ale to było zdecydowanie za mało. Ekipa “Twardych Pierników” całkowicie kontrolowała wydarzenia na parkiecie i nie pozwalała rywalom na zbyt wiele. Ostatecznie zwyciężyła 80:64.

Najlepszym strzelcem gości był Glenn Cosey z 23 punktami, 4 zbiórkami i 8 asystami. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Justin Watts z 22 punktami.

źródło: plk.pl

Zdjęcia: Krzysztof Tomasik, Mateusz Tomasik,

Udostępnij.