Cmentarze od dawien dawna budzą respekt i szacunek. Dla wielu ludzi są nie tylko miejscem spoczynku ich bliskich, lecz także miejscem, gdzie rodzi się strach. Miejscami, o które młodzi ludzie zakładają się, kto nie będzie bał się wejść na nie o północy. Zwłaszcza, te stare otoczone są mgiełką tajemniczości. Wokół nich wytwarza się metafizyczna, niesamowita aura. Do tej grupy zalicza się słupski Stary Cmentarz przy ul. Kaszubskiej

 

Pierwsze cmentarze w Słupsku powstawały przy dawnych osadach, które znajdowały się w tym rejonie. W mieście bardzo długo funkcjonowały cmentarze przykościelne, które założono jeszcze w średniowieczu. Na tych nekropoliach grzebano zmarłych mieszkańców. Do dzisiaj podczas prac ziemnych przy starych świątyniach natrafić można na ludzkie szczątki. Takim dawnym cmentarzem jest przynajmniej część dzisiejszego placu Mariackiego.

Słupskich dostojników chowano m.in. w kościelnych kryptach, najbardziej znane są te pod kościołem p/w św. Jacka.

Niemieccy historycy F. Schultz i B. Wolter w swojej pracy „Stolp-Bilder aus Leben der Stadt von 1860 bis 1984”, podkreślają, że taki stan rzeczy trwał do końca wieku XIX.

Jednak według XVIII-wiecznej mapy E.W. Arnolda, ta teza potwierdza się jedynie częściowo. W tym czasie istniały jeszcze cmentarze przy kościele Mariackim, św. Jacka oraz św. Piotra (obecnie na jego miejscu stoi kościół p/w Najświętszego Serca Jezusowego). Na tej samej mapie w rejonie dzisiejszych ulic Kilińskiego, Kaszubskiej i Podgórnej naniesiony jest cmentarz oznaczony nazwą Gotts-acker. Cmentarz prawdopodobnie założono pod koniec XVIII stulecia, dla uzupełnienia lub odciążenia cmentarzy przykościelnych przewidzianych do likwidacji.

W końcu XVII wieku miasto podarowało wszystkim gminom wyznaniowym parcele przy tzw. szańcu rosyjskim celem założenia jednego, wspólnego cmentarza. Jedna z największych przylegająca do ulicy Kaszubskiej należała do gmin kościoła Mariackiego. W roku 1897 w jej obrębie przy głównej drodze wzniesiono kostnicę oraz kaplicę cmentarną. W części południowo-wschodniej nekropolii ulokowano tzw. cmentarz dla zasłużonych.

Na słupskim cmentarzu wydzielono także część żydowską, na tym fragmencie w 1907 roku wybudowano kostnicę i dom przedpogrzebowy.

Do końca wojny na cmentarzu powstało kilkanaście tysięcy grobowców i nagrobków. W większości były to arcydzieła sztuki kamieniarskiej. Oprócz „szarych” i zasłużonych słupszczan na cmentarzu miejsce wiecznego spoczynku znaleźli niemieccy żołnierze, którzy polegli podczas pierwszej wojny światowej.

Ze starych, przedwojennych cmentarzy zostało niewiele. Ocalał jedynie wspaniały, stary i bardzo różnorodny drzewostan oraz nieliczne nagrobki na terenie cmentarza gmin kościoła Mariackiego. Na szczególną uwagę zasługuje grobowiec rodziny Kauffmannów, znanej słupskiej rodziny kupieckiej.  W mieście mieszkało kilka pokoleń tej rodziny. Zajmowali się handlem. Jeden z przedstawicieli rodziny Kauffmannów był bardzo zaangażowany w budowę portu w Ustce. W trakcie jego otwarcia wygłaszał nawet mowę.

Nagrobek rodziny Kauffmannów wykonany w stylu klasycyzującym jest jedynym, jaki ocalałym po wojnie na cmentarzu w Słupsku. Większość została nieodwracalnie przez czerwonoarmistów i Polaków. Część cenniejszych niemieckich nagrobków została przekuta na epitafia dla „nowych” słupszczan (takie nagrobki można spotkać w starej części cmentarza).

Pozostałe po prostu zniszczono. W Słupsku, oprócz samego cmentarza, w wielu innych rejonach miasta można natrafić jeszcze na ślady przedwojennej sztuki kamieniarskiej. Fragmentami starych nagrobków wybrukowane były, niektóre ulice. Marmurowe części grobowców jeszcze nie dawno można było znaleźć m.in. w jezdni ulicy Krajewskiego. Ulica kilka lat temu została wyasfaltowana.

O dawnej świetności nekropolii przy ul. Kaszubskiej świadczyć może ocalała z wojennej zawieruchy kaplica cmentarna. Wykonany z czerwonej cegły budynek wybudowano w 1897 roku.

Na założonym przy ul. Kaszubskiej cmentarzu wydzielono w części północnej teren pod cmentarz żydowski. W roku 1907 przy cmentarzu ówczesnej słupskiej gminy żydowskiej powstała kostnica i dom przedpogrzebowy. Po hitlerowskich czystkach w latach 30-tych cmentarz został zniszczony. Do dzisiaj przetrwał jedynie dom przedpogrzebowy, który jest wpisany do rejestru zabytków. Kilka lat temu miłośnicy historii Słupska zrzeszeni w Towarzystwie Opieki nad Zabytkami wystąpili z inicjatywą postawienia tablicy upamiętniającej Żydów pochowanych w naszej ziemi. Tablicę postawiono na nieistniejącym cmentarzu.

 

Małgorzata Romankiewicz, Studenckie Koło Naukowe Historyków Akademii Pomorskiej w Słupsku

 

Udostępnij.