2,66 mld zł, na tyle oszacował Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego straty po sierpniowej nawałnicy. Raport w tej sprawie został przekazany Jerzemu Kwiecińskiemu z Ministerstwa Rozwoju. Rząd do 3 listopada ma czas na przekazanie do Funduszu Solidarności Unii Europejskiej wniosku o uruchomienie unijnej pomocy.

W wyniku nawałnicy poszkodowanych zostało 31 gmin z 10 powiatów województwa pomorskiego. Największe zniszczenia wystąpiły w powiatach bytowskim (gminy Parchowo i Studzienice), chojnickim (gminy: Brusy, Chojnice i Czersk), kartuskim (gminy Sierakowice i Sulęczyno) oraz kościerskim (gminy Dziemiany, Karsin i Lipusz). Poważne straty wystąpiły w 11 nadleśnictwach PGL Lasy Państwowe i w lasach prywatnych w 8 powiatach.

Jak wynika z raportu przygotowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego wielkość strat bezpośrednich związanych z nawałnicą szacuje się na 2,66 mld zł. Kwota ta zawiera również koszty akcji ratowniczej.

Nawałnica, która przeszła przez Polskę w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r. wywołała największą, od co najmniej 100 lat, na tych terenach klęskę. Szacuje się, że powrót do stanu sprzed kataklizmu zajmie ponad 25 lat. – Ostrożnie licząc, bezpośrednie straty wywołane nawałnicą wynoszą w województwie pomorskim prawie 2,7 miliarda złotych. Wartość ta odpowiada blisko 2,6 proc. PKB regionu, a także przekracza 300 proc. średniorocznych łącznych wydatków budżetu województwa. Dlatego pomoc Unii Europejskiej, o którą apelowaliśmy, jest jak najbardziej uzasadniona – wyjaśnia marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

źródło Urząd Marszałkowski

 

 

Udostępnij.