Czarne Pantery wygrały pierwszy mecz w tym sezonie przed własną publicznością. Słupska drużyna pokazała pazury wygrywając z TBV Start Lublin 89:88

Spotkanie od samego początku było wyrównane, chociaż lekką przewagę utrzymywali goście – szczególnie dobrze radził sobie Roman Szymański. Później po trafieniu Dominica Artisa Czarni zdobywali nawet małe prowadzenie. Ostatecznie jednak po 10 minutach i akcji Mateusza Dziemby było 22:21 dla TBV Startu. W drugiej części ponownie dzięki rzutowi Artisa zespół trenera Marka Łukomskiego zdobywał przewagę. Sytuacja tak naprawdę zmieniała się co akcję i żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Rzut Justina Wattsa ustawił wynik po pierwszej połowie na 45:44 dla słupszczan.

Podobny rytm utrzymał się także w trzeciej kwarcie. Co prawda lublinianie wychodzili na cztery punkty przewagi po trafieniu Lewisa, ale gospodarze szybko znowu doprowadzali do remisu. Później to oni byli lepsi – głównie dzięki Laurisowi Blausowi i Mantasowi Cesnauskisowi prowadzili sześcioma punktami. Ciągle skuteczny był jednak Lewis, a po rzucie Gospodarka mieliśmy remis po 62 po 30 minutach rywalizacji. W ostatniej części meczu dalej żadna z ekip nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi. Właściwie do samego końca sprawa zwycięstwa zostawała dzięki temu otwarta, a kibice przeżywali sporo emocji! Cztery sekundy przed końcem ważną akcję wykonał duet Washington-Lewis. Po trafieniu tego ostatniego było 88:86 dla gości. Ostatnia szansa należała do gospodarzy. Bohaterem został Dominic Artis – dzięki jego trójce w ostatniej sekundzie Czarni zwyciężyli 89:88.

Artis zanotował w tym meczu 31 punktów, 7 zbiórek i 9 asyst. 21 punktów, 10 zbiórek i 3 asysty dla TBV Startu zdobył Chavaughn Lewis
.Źródło PLK
fot. Mateusz Tomasik Skrót filmowy Hubert Tomasik i Krzysztof Tomasik/Studio TAF

Udostępnij.