Jednych irytują, a wręcz wkurzają. Dla innych są przejawem sztuki. Część mieszkańców twierdzi, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto i tani marketing prezydenta, dla drugich zaś upiększają i ożywiają miasto – mowa o muralach, które w Słupsku wyrastają jak grzyby po deszczu.

 

 

Słupsk kilkadziesiąt lat temu stał muralami. Autorami wielu malowideł, które zdobiły ściany słupskich bloków i kamienic byli znani artyści. W dobie powszechnej termomodernizacji prl-owskie murale zostały zakryte styropianem.Ocalały nieliczne.

Teraz murale powracają na słupskie ulice ze zdwojoną siłą. Zdania mieszkańców co do tej formy sztuki są bardzo skraje. Prezentujemy naszą galerię murali w Słupsku. Wśród fotografii jeden z ocalałych murali z okresu PRL, a także nieco młodsze i zupełnie nowe malunki.  Piszcie w komentarzach co sądzicie o muralach w naszym mieście.

 

Udostępnij.
  • piotr mieczyslaw

    murali coraz wiecej ,ale tez coraz wiecej jest opadajacego jeszcze poniemieckiego tynku z komunalnych zaniedbanych kamienic ……

  • dido

    A mnie się podobają!!!
    Trochę kolorowego urozmaicenia w tej totalnej szarości!