W Przedszkolu nr 10 przy ul. Zygmunta Augusta w Słupsku zarwał się sufit. W tym czasie w sali były dzieci. Nikomu nic się nie stało. Informację otrzymaliśmy od naszej internautki na alarm@gryf24.pl

Sala przedszkola nr 10 w Słupsku. Fot. Internauta

Do zdarzenia doszło w środę, 6 września rano, tuż po śniadaniu. Dzieci z najmłodszej grupy trzylatków, po posiłku umyły się i zaczęły zajęcia z rytmiki. W trakcie zająć nad jadalnią zerwał się sufit. Na szczęście wszystkie dzieci znajdowały się w drugiej części sali.

Nikomu nic się nie stało. Poprosiłam jednak, aby rodzice zabrali dzieci – mówi Małgorzata Piasecka, dyrektorka przedszkola.

Odpadł spory kawałek tynku. Sala, w której doszło do wypadku była trzy lata temu remontowana. Odnowiony był wówczas sufit. W wakacje przedszkole przeszło termomodernizację, być może to prace przy ociepleniu budynku przyczyniły się do naruszenia sufitu w sali, ponieważ wcześniej nie było żadnych rys i uszkodzeń.

Szukam teraz pieniędzy na remont. Koszty naprawy są bardzo wysokie. Właśnie przygotowuje pismo do ratusza w tej sprawie – dodaje dyrektorka.

Sprawa jest bardzo świeża. Czekamy na analizę i wycenę. Szukamy środków na naprawę sali – mówi Karolina Chalecka ze słupskiego ratusza.

________________________________________________________

Informację i zdjęcia otrzymaliśmy od naszych internautów na alarm@gryf24.pl. Dziękujemy. 

Udostępnij.
  • Jakub

    Może nie trzeba kupować konstytucji do słupskich szkół, tylko wydać pieniądze na gładź i farbę. Ważniejsze jest zdrowie dzieci, a nie ambicje polityczne spadachroniarza Biedronia, który Słupsk chce wykorzystać wyłącznie jako trampolinę do kariery politycznej w szerokim świecie. A my zostaniemy z konstytucją w szkole i oberwanym sufitem.