Dzisiaj pierwszy dzwonek. W raz z nim uczniowie wejdą do zupełnie innej, zreformowanej szkoły. Zmiany w oświacie ostro krytykują słupscy działacze Platformy Obywatelskiej. – To jest reforma oświaty, zupełnie jej wywrócenie do góry nogami – twierdzą.

 

Zgodnie z założeniem wchodząca w życie reforma wygasza gimnazja i przywraca ośmioklasowe podstawówki. O rok dłużej będzie trwała nauka w technikach i liceach.

Zdaniem działaczy słupskiej PO, zmiany w oświacie powodują trudności organizacyjne i likwidacje etatów w całej Polsce. Jako przykład podają skutki wprowadzenia reformy w mieście i powiecie.  –  To będzie bardzo trudny rok. W Słupsku zwolniono ponad 10 nauczycieli, blisko 40 ma ograniczenie etatu lub uzupełnia go w innej szkole, tyle samo korzysta z urlopu dla poratowania zdrowia – twierdzi Beata Chrzanowska, przewodnicząca rady miejskiej.

O podobnej sytuacji w powiecie słupskim mówił wicestarosta Rafał Konon. Tam także nie obyło się bez zwolnień nauczycieli.
Reforma edukacji zaproponowana przez PiS jest szkodliwa, przede wszystkim dla dzieci, ale również dla rodziców, nauczycieli i samorządów. To nasze dzieci zapłacą cenę za tę złą zmianę. Ponad milion podpisów w sprawie referendum poszło do kosza- mówi poseł Zbigniew Konwiński.

Udostępnij.