Tylko jedna firma złożyła ofertę na dokończenie budowy parku wodnego w Słupsku. Do tego chce za swoją pracę osiem milionów złotych więcej niż planuje wydać na ten cel miasto. Samorząd nie chce ogłaszać kolejnego przetargu. Będą negocjacje z potencjalnym wykonawcą.

O tym, że park wodny Trzy Fale ma pecha nie trzeba przekonywać nikogo. Liczne sprawy w sądach, niedotrzymany termin oddania, niedokończona inwestycja i w końcu problemy z wyłonieniem wykonawcy na dokończenie budowy. Jednak szansa na dokończenie budowy słupskiego parku wodnego. Miasto zakończyło drugi przetarg na dokończenie budowy. Zgłosiła się jedna firma, która chce więcej niż chciał przeznaczyć na ten cel samorząd. Władze Słupska planowały wydać około 25 milionów, a przedsiębiorstwo chce zaś za swoją usługę blisko 33 milionów.

Priorytetem jest dokończenie tej budowy – mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska. – Wiadomo, że wolałbym wydać mniej niż więcej. Jednak w ostatnim czasie zazwyczaj oferty przetargowe są o 20 procent wyższe niż planowane wydatki. Poradzimy z tym sobie. Mamy nadwyżkę. 

Biedroń zapowiada, że będzie negocjował cenę z potencjalnym wykonawcą.

Sprawa słupskiego parku wodnego ciągnie się od 2011 roku. Zgodnie z planami poprzedniego prezydenta Słupska Macieja Kobylińskiego miał być oddany do użytku w czerwcu 2012 roku. Do dzisiaj budowa jednak nie została dokończona. Inwestycja miała kosztować niespełna 58 milionów złotych, a część tej kwoty miała być sfinansowana z dotacji unijnej. Słupsk jednak stracił dotację, bo nie dotrzymał terminów. Sama budowa kosztowała do tej pory 86 milionów.

Udostępnij.