O dużym szczęściu może mówić właściciel sklepu. Rezolutna policjantka uratowała jego dzienny utarg. Funkcjonariuszka znalazła i pozbierała rozrzucone na jezdni banknoty.

 

Do zdarzenia doszło w pobliżu bramy Szkoły Policji w Słupsku. Słuchaczka posterunkowa Anna Hiszpańska wracając ze spaceru zauważyła, że z dachu jednego z przejeżdżających samochodów spada na ziemię foliowy woreczek, z którego wysypują się banknoty.

Policjantka wspólnie z towarzyszącym jej narzeczonym, zebrała leżące na jedni banknoty, wśród których była też karta bankomatowa. Właśnie dzięki karcie bardzo szybko nawiązano kontakt z bankiem. – W rezultacie już po kilkudziesięciu minutach w pomieszczeniu dyżurnego słupskiej Szkoły Policji szczęśliwy właściciel mógł odebrać swoją zgubę – mówi Piotr Kozłowski, rzecznik prasowy Szkoły Policji w Słupsku.

Zgubione banknoty były częścią utargu ze sklepu i miały zostać wpłacone w banku. Mężczyzna wsiadając do samochodu przez roztargnienie położył pieniądze na dachu pojazdu.

Funkcjonariuszka odmówiła przyjęcia tak zwanego „znaleźnego”. – Rolą policjanta jest pomagać i chronić, nie zrobiłam nic nadzwyczajnego, taka jest nasz służba. Może dobro, które wyświadczyłam w przyszłości powróci do mnie – twierdzi skromnie Anna Hiszpańska.

24-latka rozpoczyna dopiero swoją służbę w policji. Po zakończeniu szkolenia zawodowego podstawowego w Słupsku wróci do pełnienia służby w swojej macierzystej jednostce Komendzie Powiatowej Policji w Kępnie.

Fot. Szkoła Policji w Słupsku

 

Udostępnij.