Zdecydowanie więcej wiemy o zwyczajach kulinarnych elit. Tu z pomocą przychodzą nam antyczni autorzy na czele z Markiem Gawiuszem Apicjuszem. W sumie Apsjusz to jego przydomek. Wtrącę jedynie, że z czasów początków republiki nie wiele zachowało się zapisków dotyczących rzymskich kulinariów. Miał pisać o nich Katon Starszy w nieistniejących już dziełach. Jego zapiski te poświęcone były raczej związkom żywienia z rolnictwem, niż ucztowaniu i dogadzaniu sobie.

W I w.p.n.e tych zapisków dotyczących kulinariów pojawia się zdecydowanie więcej. O kulinariach wspomina miedzy innymi Pliniusz Starszy, Tacyt, Swetoniusz. Jednak w studiowaniu antycznej sztuki kulinarnej niezastąpiony jest wspomniany już Apicjusz. Zasłynął on przede wszystkim jako autor jedynej zachowanej do naszych czasów antycznej książki kucharskiej. Jego dzieło nazywa się De re coquinaria libri decem, czyli w tłumaczeniu o sztuce kulinarnej ksiąg dziesięć. To zbiór 450 przepisów, które zostały podzielone na 10 ksiąg o ciekawych tytułach.

  1. Epimeles – Zapobiegliwy gospodarz (w polskim przekładzie Zapobiegliwy kucharz)
  2. Sarcoptes – O potrawach z siekanego mięsa
  3. Cepuros – Ogrodnik (O potrawach z warzyw)
  4. Pandecter – O potrawach różnych
  5. Ospreon – O potrawach z warzyw strączkowych
  6. Tropetes – Ptactwo (O potrawach z drobiu)
  7. Polyteles – Smakosz (O potrawach wykwintnych)
  8. Tetrapus – Czworonogi (O potrawach z czworonogów)
  9. Thalassa – Morze (O potrawach z fauny morskiej)
  10. Halieus – Rybak (O sosach do ryb)

Przepisy Apicjusza są na ogół bardzo proste i krótkie, ale nie brakuje także wyszukanych i dla nas współczesnych mogą być nieco ekstrawaganckich. Fantazja kulinarna podsuwała mu pomysły na potrawy z grzebieni kogucich, pięt wielbłądzich, czy języków różnych ptaków. Apicjusz zasłynął jako doskonały kucharz i niezmordowany imprezowicz antycznego świata. Do kulinariów przywiązywał tak ważną rolę, że zwierzęta, które hodował karmił w odpowiedni sposób. Między innymi Apicjusz wynalazł nowy sposób przyrządzania wątróbki gęsiej: ptaki najpierw karmiono suszonymi figami, a do potrawy dodawano wina z miodem. Był także mistrzem sporządzania sosów i ciasteczek. Jak już wspomniałam był niestrudzonym balangowiczem i gdy okazało się, że roztrwonił majątek popełnił samobójstwo.

Tak to opisuje w „O pocieszenieniu do matki Helwii” Seneka. „Oto kiedy już sto milionów sestercji przepuścił na kuchnię, kiedy już liczne dary książąt i ogromne sumy z Kapitolu roztrwonił na poszczególne biesiady, wtedy dopiero przygnieciony długami, po raz pierwszy czuł się zmuszony zajrzeć do ksiąg rachunkowych i obliczył, że mu pozostaje dziesięć milionów sestercji. Jakby więc musiał żyć w ostatniej nędzy i głodzie, rozporządzając sumą dziesięciu milionów sestercji, trucizną zakończył życie”

1 2 3 4 5 6
Udostępnij.