Bezpośredni upadek na lód przeżyło 9 polarników, a ciało dziesiątego odnaleziono następnego dnia. Zaczęła się walka o przetrwanie. W gondoli znajdowały się, co prawda, zapasy żywności, jednakże w starciu z wszechogarniającą przyrodą rozbitkowie byli bezradni. Grupa postanowiła również podzielić się, by zwiększyć swe szanse na przeżycie. Trzech ochotników w składzie: dr Finn Malmgren, zastępca dowódcy „Italii” kapitan Adalberto Mariano oraz drugi oficer kapitan Filippo Zappi, wyruszyło, by samodzielnie sprowadzić pomoc. W tym czasie, dzięki  sygnałom S.O.S nadawanym przez Nobile , udało się nawiązać stałą łączność z radioamatorem w Archangielsku, dzięki któremu rozpoczęta została akcja ratunkowa. Na pomoc wysłane zostały rosyjskie lodołamacze, a także szwedzkie, norweskie, fińskie, francuskie i włoskie okręty. Na wieść o katastrofie, również dotychczasowy oponent Nobilego – Roald Amundsen, 18 czerwca, w nieprzystosowanym do lotów w arktycznych warunkach samolocie , wystartował z 4-osobową załogą, by odnaleźć nieszczęsnych rozbitków. Była to jego ostatnia podróż. Samolotu już nigdy więcej nie widziano…

23 czerwca do grupy rozbitków, obozującej pod słynnym „czerwonym namiotem”, dotarł szwedzki samolot zabierając ze sobą tylko jednego pasażera – Umberto Nobile. Mimo, że fakt ten podyktowany był jego stanem zdrowia oraz małą przestrzenią w samolocie uniemożliwiająca zabranie większej liczby pasażerów, decyzja ta zostanie skrytykowana przez europejską opinię publiczną, która oskarżać go będzie o opuszczenie załogi.

12 lipca radziecki lodołamacz „Karsin” odnalazł dwóch błąkających się po krach rozbitków. Byli to ci sami, którzy odłączyli się od grupy „czerwonego namiotu” w poszukiwaniu pomocy: Zappi i Mariano. Szwed Malgrem został sam, by nie opóźniać ich marszu, skazując się na śmierć.

Tego samego dnia „Karsin” dotarł również do „czerwonego namiotu”, kończąc tym samym akcję ratunkową.

Ekspedycja Nobilego zapisała się tragicznie na kartach historii. Spośród 16 członków załogi , przeżyło tylko 8, zaś w trakcie trwania akcji ratunkowej zginęło kolejnych 9. Co było powodem katastrofy ? Dziś nie sposób jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Przeprowadzone później z rozkazu Mussoliniego śledztwo, nie wykaże winy Umberto Nobilego, jednak pod wpływem stałego nacisku prasy , został zmuszony do emigracji. Znamienne, że ostatnie zdjęcia sterowca „Italia” zostały zrobione właśnie w Słupsku, który odtąd stał się świadkiem walki, jaka rozegrała się między człowiekiem a bezwzględną naturą.

Dominik Witek, Studenckie Koło Naukowe Historyków AP

st s

1 2 3
Udostępnij.
  • Kamil Król

    No nawet spoko