Władze Słupska podjęły decyzję o likwidacji miejskich toalet. Trzy z czterech działających będą zamknięte. Powód są nieopłacalne.

W ubiegłym roku miasto na czterech szaletach zarobiło 36 tysięcy złotych. Koszty ich utrzymania to kwota 338 tysięcy złotych.  Rachunek jest więc prosty. Samorząd za utrzymanie toalet płaci 300 tysięcy złotych. Połowa tej kwoty to pensje pracowników. Reszta to między innymi środki czystości i energię.

Według miejskiej analizy rentowność szaletów spadła, bo zmniejszyła się drastycznie liczba klientów. Słupszczanie chętniej korzystają z bezpłatnych toalet w urzędach lub galeriach handlowych. W centrum miasta te instytucje sąsiadują z szaletami.

Jak podkreślają władze Słupska decyzja o zamknięciu toalet nie należała do łatwych. Samorządowcy liczyli koszty i zastanawiali się nad losem szaletów blisko rok. W większości były wybudowane podczas prezydentury Macieja Kobylińskiego i kosztowały miliony złotych.

Udostępnij.
  • jan

    Biedroń zamknął szalety bo były tylko dla mężczyzn i kobiet ………..a on z nich nie korzystał

  • Mariusz

    Wystarczyło przy każdym szalecie pijalnie piwa założyć.