Doskonały koncert dał legendarny zespół KULT z Kazikiem Staszewskim w miniony piątek w Bibliotece Miejskiej w Kępicach. Na widowni komplet, w większości… słupszczan, którzy zadawali sobie pytanie, dlaczego w Słupsku takich koncertów nie ma?

W piątkowy wieczór na drodze do Kępic tłoczno było już od samego Słupska, sznur samochodów ciągnął na koncert Kultu do tamtejszej biblioteki. Sala pękała w szwach, przed biblioteką spora garstka ludzi, którym nie udało się w porę kupić biletów. Czekali na zimnie i liczyli na cud. W środku 400 osób, wszystkie miejsca zajęte, ale nikt nie siedział.

Wśród komentarzy przed i po koncercie dało się wyraźnie wyłowić jeden wątek; „Dlaczego, to co udaje się w Kępicach, nie wychodzi w Słupsku?”. Chętni na rockowe koncerty jak widać są. Nie ma odpowiedniej sali? Bzdura! Raczej brakuje dobrego organizatora takich imprez. W Kępicach to już nie pierwszy koncert legend polskiej sceny punkrockowej i alternatywnej. Tu poza Kultem grały m.in. Strachy na Lachy, Pidżama Porno, Oddział Zamknięty, Hurt i inne. W kolejce już czeka Dezeter.

Wszystko za sprawą lokalnych władz, a konkretnie burmistrz Magdaleny Gryko, głównej pomysłodawczyni koncertów i jej prawej ręki Marty Borodziuk, dyrektorki Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Kępice. Obie panie z powodzeniem udowodniają, że nie trzeba mieć super warunków żeby namówić na granie prawdziwe gwiazdy.

W ostatnich latach Kępice wyrobiły sobie już markę jako miejsca, w którym odbywają się niezapomniane koncerty – mówi Magdalena Gryko, burmistrz miasta. – Mamy tu swój niepowtarzalny klimat. Teraz jest tak, że znane zespoły same do nas dzwonią i pytają czy mamy jakiś wolny termin żeby u nas zagrać. 

W Kępicach grają również kapele z nurtu disco-polo, ale zbierają zdecydowanie mniejszą widownię.

A Kult? Jak zwykle nie zawiódł. Na scenie pojawił się pełen skład, powiększony o sekcję dęta, łącznie 10 muzyków. Kazik od początku złapał kontakt z publicznością. Podczas ponad dwu i półgodzinnego koncertu zespół zagrał swoje największe przeboje oraz utwory z najnowszej płyty. Podczas utworu „Polska” trzymał rozpostartą polską flagę z napisem Kult Kępice, którą otrzymał od jednego z fanów.

Publiczność ze Słupska gratuluje Kępicom,  trochę zazdrości i czeka na kolejne koncerty.

Udostępnij.
  • Rafał

    Grabaż zrobił reklamę parę lat temu i to procentuje :) Nie zdziwię się jak za jakiś czas pojawią się w Kembridż ;) jakieś super gwiazdy światowej muzyki. Gratulacje dla pani Magdaleny i wszystkich ludzi, którzy przyczyniają się do krzewienia kultury w tym regionie.
    Co do odpowiedzi na pytanie w tytule artykułu – w Słupsku społecznie sadzimy drzewa, w Kępicach nie ma takiej potrzeby i dzięki temu jest czas na inne rzeczy ;)

  • dodo

    I oczywiście, że jest to sukces, proszę jednak pamiętać, że bilety kosztowały prawie sto złotych, więc każdy zespół prawie wszędzie przyjedzie jak mu się zapłaci jego stawkę. Koncert w Kępicach organizuje instytucja publiczna, więc nie ponosi części kosztów – sala jest jej. Gdyby chcieć organizować ten koncert w pełni komercyjnie mogłoby się to nie opłacić. Podejrzewam, że wynajem hali Gryfii może być na tyle drogi, że koncert by się nie zbilansował przy 400 widzach, a być może więcej by nie przyszło. wiele imprez w słupsku już odwoływano, bo sprzedało się zbyt mało biletów. jedyną instytucją, która mogłaby zorganizować taki koncert po kosztach jest SOK, bo ma własną salę. I to kamyczek do ich ogródka., bo takich wydarzen tam nie ma.