Zdaniem wojewody pomorskiego nie ma podstaw, aby ogłaszać stan klęski żywiołowej na wybrzeżu Bałtyku w gminie Ustka, choć te terany mocno ucierpiały podczas ostatnich sztormów. Z takim wnioskiem wystąpili samorządowcy. Wojewoda wskazuje jednak inne rozwiązanie.

Zimowe i jesienne sztormy mocno dały się we znaki na Środkowym Wybrzeżu. Jednym z samorządów, który wyjątkowo mocno odczuł skutki żywiołu jest gmina Ustka. Na jej terenie sztormy uszkodziły między innymi zejścia na plaże w okolicy Przewłoki, Orzechowa i Poddąbia i Rowów.

Wojewoda odrzucił wniosek samorządu twierdząc, że rozmiar zniszczeń nie jest tak duży, aby ogłaszać stan klęski żywiołowej.

Jak podaje Radio Gdańsk wojewoda zaproponował inna możliwość starania się o pieniądze na naprawę szkód. Gmina może starać się o przyznanie dotacji celowej z MSWiA na usunięcie zniszczeń i naprawienie szkód. Samorząd musi dokładnie oszacować straty. Jeżeli przekroczą one pięć procent budżetu rocznego gminy jest szansa na wsparcie z dotacji.

Samorządowcy zapowiadają, że złożą kolejny wniosek.

Udostępnij.