Członkowie Towarzystwa Odkrywców uczcili pamięć ofiar NKWD i UB poległych Słupsku po wojnie. Przy dawnej siedzibie tajnych służb zapalili znicze.

We Wszystkich Świętych w tym miejscu spotykamy się od 20 lat – mówi Tomasz Rosiński, prezes Towarzystwa Odkrywców. – Staramy się upamiętniać pamięć, których pamięć chciano wymazać.

Dokładnie 18 lat temu przy murze na jednym z podwórek przy ul. Kilińskiego eksplorerzy wykopali szczątki kilku osób. Patomorfolog, który pracował na miejscu stwierdził, ze pochodzą one z lat 40-tych XX wieku. Nie wykluczone, że to ofiary zbrodni komunistycznych służb.

Cień na teorię Odkrywców rzuca fakt, że w XVII wieku w miejscu dzisiejszych ulic Kilińskiego, Podgórnej oraz Żwirki i Wigury funkcjonował cmentarz. Do dzisiaj w trakcie prac zmiennych w tym rejonie miasta wykopywane są szczątki dawnych mieszkańców Słupska. – To, że istniał tam cmentarz nie wyklucza, że NKWD i UB mogła grzebać ludzi pod murem w podwórku tuż obok swojej siedziby – dodaje Rosiński.

img-20161101-00557

Udostępnij.