Słupszczanki podobnie jak kobiety w całym kraju znowu wyszły na ulice. Tym razem pod hasłem „Nie składamy parasolek”. W ramach  kolejnego czarnego protestu walczyły o swoje prawa

Zgromadzeni wznosili wiele hasłem. Protestowali nie tylko przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Wznosili także okrzyki o oddzielaniu państwa od kościoła, wyprowadzeniu religii ze szkół, przeciwko dyskryminacji kobiet. W proteście oprócz pań uczestniczyła spora grupa mężczyzn. –  Jestem  bardzo dumna, że popierają nas panowie – mówi Teresa Wawrowska, szefowa stowarzyszenia Kobiecy Słupsk. – Otrzymujemy maile od panów poparciem. O tym, że są z nami świadczy ich obecność przed ratuszem.

czarny protest

 – Koniec z tym, że ktoś decyduje za to jak mamy żyć – mówi Beata Maciejewska, pełnomocniczka prezydenta Słupska do spraw zielonej energii. – Rząd i kościół chcą nam narzucić jak mamy myśleć, jak czuć i w co wierzyć.

Manifestacja w Słupsku trwała blisko godzinę. Słupski Czarny Protest przebiegł spokojnie. Nie było żadnych incydentów.

czarny protest1

Udostępnij.