W fatalnym stylu Energa Czarni przegrali sobotni mecz z Asseco Gdynia. Od początku nic im nie wychodziło. Słupszczanie byli słabsi w każdym elemencie gry. To druga porażka Energi Czarnych w tym sezonie na trzy rozegrane mecze. 

Fot. Kinga Blum

Fot. Kinga Blum

Koszykarze Asseco od początku kontrolowali mecz. Pierwszą kwartę wygrali wysoko 9-26, by w drugiej jeszcze powiększyć przewagę do, chwilami nawet ponad 20 punktów. Akcje Energi Czarnych, choć dość składne, to rzadko kończyły się celnymi rzutami. Zawodnicy razili nieskutecznością w ataku i fatalną obroną. Światełko w tunelu dał nam Mantas Cesnauskis, który zaczął trafiać „trójki”, ale goście prawie za każdym razem potrafili odpowiedzieć punktami i dzięki temu mogli kontrolować przewagę.

Po zakończonym spotkaniu kibice Energi Czarnych głośno domagali się zmiany trenera.

Energa Czarni Słupsk – Asseco Gdynia 71-81 (9-26 25-25 21-17 16-13)
Energa Czarni – J. Blassingame 15, S. Burrel 4, J. Jackson 5, P. Dąbrowski 11, Ł. Seweryn 2, M. Ginyard 17, M. Cesnauskis 11, D. Kravish 6

Asseco Gdynia – M. Ponitka 5, K. Szubarga 12, F. Matczak 13, R. Szymański 7, P. Szczotka 11, F. Put 8, P. Żołnierewicz 20, Ł. Frąckiewicz 5

Zdjęcia: Kinga Blum, Krzysztof Tomasik

 

Udostępnij.