Świecznik i dwie lampy oliwne pochodzące z nieistniejącej słupskiej synagogi to najnowsze zabytki w kolekcji Muzeum Pomorza Środkowego. Eksponaty są wyjątkowe, bo przez lata sądzono, że po nocy kryształowej z przedwojennej bożnicy nic nie ocalało.

Zabytki zostały kupione dzięki wsparciu Amosa Cohena, wnuka ostatniego słupskiego rabina  Maxa Josepha oraz ze środków zgromadzonych w ramach zbiórki publicznej „Dar dla muzeum”. – Przez lata powszechnie uważano, że z pożaru w roku 1938 nic z wyposażenia synagogi nie zostało – mówi Anna Sujecka ze słupskiego muzeum. – Jednak głosił się do nas kolekcjoner, który twierdził, że ma takie przedmioty. Przyjęliśmy to z niedowierzaniem. Spotkaliśmy się jednak i okazało się, że są to oryginały. Zarówno świecznik jak i lampki oliwne  są sygnowane.

img_4399

Tak zwana nowa synagoga została wybudowana na początku XX wieku. Budynek spłonął 10 listopada 1938 roku, w czasie nocy kryształowej. Kilka lat temu na miejscu bożnicy przeprowadzono badania archeologiczne. Na miejscu synagogi obecnie stoi Słupskie Centrum Organizacji Pozarządowej i Ekonomii Społecznej.

img_4398

1 2
Udostępnij.