Dokładnie 104 lata temu, 4 sierpnia 1912 roku, nad Słupskiem po raz pierwszy przeleciały  samoloty. To było wydarzenie bez precedensu. Zaledwie kilka lat później lotnictwo cywilne i wojskowe na stałe zagościło w mieście, o czym pisze w swojej najnowszej książce „Lotnictwo w Słupsku 1912-1945” Mateusz Kabatek. Z okazji tej rocznicy czytelnicy portalu Gryf24.pl  mogą nabyć ją ze specjalnym rabatem.

Zentralbild Hans Grade fliegt auf dem Marsfeld bei Berlin (1909) 17203-09

Jednopłatowiec konstrukcji urodzonego w Koszalinie pioniera lotnictwa – Hansa Grade. Samolot tego typu był jedną z trzech maszyn prezentowanych nad Słupskiem w dniu 4 sierpnia 1912 r. fot. Wikipedia

Pragnienie wzbicia się w przestworza i podziwiania ziemi z zupełnie innej perspektywy fascynowała ludzi od zarania dziejów. Gdy w grudniu 1903 r., za sprawą braci Wright – konstruktorów pierwszego w historii udanego samolotu – marzenie o lataniu w końcu spełniło się, mieszkańcy miast i miasteczek rozsianych po całym świecie chcieli na własne oczy zobaczyć unoszące się w powietrzu cuda techniki.

Rosnące zainteresowanie awiacją doprowadziło do tego, że w Zachodniej Europie niczym grzyby po deszczu powstawały przedsiębiorstwa organizujące pokazy lotnicze. Z jednej strony miały one przynosić sławę nieustraszonym pilotom, a z drugiej – przyzwoity zarobek i środki na zakup nowych aeroplanów. Do takich firm należała, działająca na terenie kaiserowskich Niemiec, Spółka na rzecz promocji niemieckiej aeronautyki.

Latem 1912 roku przedstawiciele firmy zorganizowali pokazy lotnicze dla mieszkańców kilku większych miejscowości Pomorza i Prus Wschodnich. Wśród nich znalazł się między innymi Słupsk, który gościł biorących udział w przedsięwzięciu pilotów – Karla Mohnsa, Horsta von Platena i Reinera Wirtza – w niedzielę 4 sierpnia 1912 r., czyli dokładnie 104 lata temu.

Wraz z lotnikami przywieziono wówczas do miasta trzy samoloty: dwupłatowiec konstrukcji braci Wright, jednopłatowiec Hansa Gradego – niemieckiego pioniera lotnictwa urodzonego w 1879 r. w Koszalinie i francuski jednopłatowiec projektu Rogera Sommera. Maszyny te były swoistymi konglomeratami płótna, drewna, drucianych odciągów i aluminium – cudownego, lekkiego metalu, dla którego jeszcze w połowie XIX wieku nie znajdowano sensownego zastosowania. Osiągały one prędkość rzędu 60 km/h i przy sprzyjającej aurze mogły pokonać nie więcej niż kilkadziesiąt kilometrów.

Kap[itän] Engelhardt im Flug, Johannistal bei Berlin, 12.8.1910, [Aufnahme] Otto Haeckel , Berlin-Friedenau, Wieland-Strasse 35

Symbole starych i nowych czasów: koń i dwupłatowiec projektu braci Wright. Zdjęcie to wykonano w Berlinie w 1910 r. Dwa lata później taki sam samolot służył Karlowi Mohnsowi do prezentowania śmiałkom Słupska z lotu ptaka. fot. Wikipedia

Po wypakowaniu ze skrzyń transportowych i zmontowaniu tych pokracznych konstrukcji, zaprezentowano je – zarówno na ziemi, jak i w powietrzu – tłumnie zgromadzonej publiczności. Za prowizoryczne lądowisko posłużył plac ćwiczeń słupskich kawalerzystów, rozciągający się w okolicach dzisiejszych ogródków działkowych przy ul. Gdańskiej. W trakcie pokazów niewielka grupa zamożniejszych, żądnych wrażeń słupszczan skorzystała z niecodziennej okazji i odbyła kilkuminutowe loty widokowe na pilotowanym przez Karla Mohnsa samolocie braci Wright.

Pokazy zakończyły się w godzinach wieczornych przymusowym lądowaniem dwupłatowca. Zasiadający za jego sterami pilot wyszedł z opresji bez szwanku. Zajmujący miejsce obok niego pasażer miał trochę mniej szczęścia i doznał niegroźnych dla życia obrażeń. Samolot najprawdopodobniej nawet nie ucierpiał. Zaledwie 10 dni później był już bowiem prezentowany na podobnym pikniku lotniczym w Elblągu. Co ciekawe, także i wówczas doszło do awarii, która – ku zdenerwowaniu jednego z okolicznych gospodarzy – zakończyła się lądowaniem na kartoflisku.

Tak rozpoczęła się historia lotnictwa w Słupsku, która – za sprawą Aeroklubu Słupskiego i prywatnych właścicieli samolotów, motolotni oraz paralotni – trwa po dziś dzień.

W związku z  jubileuszem słupskiego lotnictwa, Wydawnictwo „Stratus” – wydawca książki pt. „Lotnictwo w Słupsku 1912-1945” – udzielił naszym Czytelnikom specjalnego rabatu. Składając za pośrednictwem Internetu http://stratusbooks.com.pl/sklep/index.php?p222 zamówienie na tę książkę, po wpisaniu w polu „Kod rabatowy” frazy Gryf104 i kliknięciu „koszyka”, cena książki zmniejszy się z kwoty 79 zł do kwoty 63,99 zł (kod promocyjny ważny jest do 31 sierpnia 2016 r.).

 

 

Udostępnij.